Strajk sparaliżował transport publiczny w Atenach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 grudnia 2010, 12:01
24-godzinny strajk, zorganizowany w proteście przeciwko posunięciom oszczędnościowym rządu, sparaliżował we wtorek transport publiczny w Atenach. Aby dostać się do pracy, ludzie umawiali się na wspólne dojazdy samochodami i taksówkami.

Na środę zapowiadany jest strajk generalny w całej Grecji, siódmy od początku roku. Przewiduje się m.in. zamknięcie szkół oraz zakłócenia w komunikacji lotniczej.

Te najnowsze protesty są reakcją na planowane zmiany prawa pracy, obejmujące m.in. kolejne redukcje płac i możliwość przenoszenia niektórych pracowników sektora publicznego do innych zajęć w ramach restrukturyzacji.

Parlament Grecji ma uchwalić ustawę w tej sprawie we wtorek po południu. Przedstawiciele socjalistycznego rządu premiera Jeorjosa Papandreu podkreślają, że zmiany prawa pracy są konieczne, aby pogrążony w kryzysie zadłużenia kraj mógł nadal korzystać z międzynarodowego pakietu ratunkowego. Pakiet ten opiewa w sumie na 110 miliardów euro i jest rozłożony na trzy lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj