OFE: Nie zdawaj się na los, wybierz sam

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 grudnia 2010, 19:43
wykresy, mat. shutterstock
Tyle zarobiły dla nas OFE/Forsal.pl
Zbliża się termin kolejnego losowania przydziału do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Lepiej jednak wybrać fundusz samodzielnie. Zobacz ranking zysków jakie do tej pory przyniosły OFE.

Na dokonanie wyboru samodzielnie pozostało niewiele czasu – termin upływa 10 stycznia przypominają analitycy Open Finance. 31 stycznia ZUS przeprowadzi kolejne losowanie przydziału do otwartych funduszy emerytalnych. Tradycyjnie obejmie ono te osoby, które nie dopełniły obowiązku i nie dokonały wyboru OFE samodzielnie. Tym razem jest ich bardzo dużo – blisko 433,7 tys. To najwięcej od pięciu lat i prawie dwa razy więcej niż wynosiła dotychczasowa średnia (231 tys.). 

Zobacz też: Rząd może ograniczyć przekazywanie środków do OFE

Czy w ogóle warto samemu dokonywać wyboru? Najważniejszym argumentem przemawiającym za jest ten, że przecież w grę wchodzą nasze własne pieniądze, o których zapewne wolelibyśmy sami decydować. Ponadto, za podpisaniem umowy bezpośrednio po rozpoczęciu pierwszej pracy przemawia to, że składki przekazywane przez pracodawcę do ZUS-u, zamiast trafić do funduszu, który od razu je zainwestuje, leżą bezproduktywnie na nieoprocentowanym koncie. Potencjalne utracone korzyści z tego tytułu są jednak raczej niewielkie, chodzi bowiem zazwyczaj o niskie kwoty. Pierwsza praca z reguły nie jest dobrze płatna, a do OFE trafia tylko nieco ponad 7 proc. pensji brutto. Przy wynagrodzeniu nieprzekraczającym średniej krajowej te pół roku zwłoki może nas pozbawić zysków rzędu kilkunastu bądź kilkudziesięciu złotych i w kontekście przyszłej emerytury taka kwota nie ma większego znaczenia.

Trzeba też oczywiście pamiętać, że podpisanie umowy z OFE to nie cyrograf i nie wiąże nas na całe życie. Fundusz zawsze można zmienić. Należy jednak przy tym pamiętać, że taka operacja kosztuje – w pierwszym roku od podpisania umowy 160 zł, a w drugim 80 zł. Po upływie dwóch lat nie zapłacimy żadnej prowizji.

Od stycznia 2010 roku weszły w życie nowe przepisy, które określają maksymalną prowizję, pobieraną od każdej składaki wpływającej na konto emerytalne w OFE, na 3,5 proc. Wszystkie fundusze (z wyjątkiem Alllianza, który w statucie zapisał że będzie to maksymalnie 3,45 proc.) naliczają prowizję w takiej właśnie wysokości. Drugim składnikiem kosztów jest wynagrodzenie za zarządzanie, które z aktywów funduszu potrąca sobie zarządzające nim powszechne towarzystwo emerytalne (PTE). Jednak także i w tym przypadku jego maksymalna wysokość jest ustalona przez ustawodawcę i wynosi nie więcej niż 0,045 proc. w skali miesiąca (0,54 proc. w skali roku). W porównaniu z funduszami inwestycyjnymi stabilnego wzrostu (średnie deklarowane stałe wynagrodzenie w skali roku 2,63 proc.), do których pod względem prowadzonej strategii inwestycyjnej można porównywać OFE, jest to stosunkowo niewiele.

>>> Rząd ogłosił zmiany w emeryturach. Zobacz szczegóły

stopy_zwrotu_otwartych_funduszy_emerytalnych_308644.jpg
Stopy zwrotu otwartych funduszy emerytalnych
coraz_wiecej_osob_samodzielnie_dokonuje_wyboru_ofe_308650.jpg
Coraz więcej osób samodzielnie dokonuje wyboru OFE
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj