Brak paliw na Okęciu może uziemić warszawskie lotnisko

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 stycznia 2011, 02:22
Odloty.
Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) i spółka Petrolot się kłócą, a warszawskiemu lotnisku Okęcie grozi paraliż - alarmuje "Puls Biznesu". Fot. Shutterstock. /ShutterStock
Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) i spółka Petrolot się kłócą, a warszawskiemu lotnisku Okęcie grozi paraliż - alarmuje "Puls Biznesu".

Do zaostrzenia sporu doszło, gdy PPL wypowiedziały Petrolotowi (spółce Orlenu i LOT) dzierżawę bocznicy, którą na lotnisko wjeżdżają cysterny z paliwem. Petrolot ostrzega, że spowoduje to wstrzymanie ruchu lotniczego w Warszawie od 1 maja, kiedy wypowiedziana umowa przestanie obowiązywać.

PPL chcą wpuścić na lotnisko firmę gdańskiego Lotosu - Lotos Tank, aby przełamać monopol koncernu z Płocka. Może mieć to jednak skutki uboczne. Także w postaci ogromnych strat finansowych Petrolotu, z racji niesprzedanego paliwa i wysokich odszkodowań liniom lotniczym, z którymi wiążą ją obowiązujące do końca tego roku kontrakty. Porty uspokajają. Więcej szczegółów w publikacji "Pulsu Biznesu".

>>> Czytaj też: Cicha kroplówka państwa dla LOT. Byle do prywatyzacji


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj