W skali świata USA, które odsprzedawały udziały w bailoutowanych w czasie kryzysu koncernach. Polska sprywatyzowała majątek na kwotę 8,8 mld dol., Francja – 14 mld dol.

>>> Czytaj też: Prywatyzacja daje dobrze zarobić instytucjonalnym inwestorom

Trend prywatyzacyjny utrzymuje się drugi rok z rzędu. W ubiegłym roku wyprzedaż państwowego majątku w skali świata opiewała na sumę 213 mld dol. – niewiele mniej niż w 2009 r. Najwięcej, 49 mld dol. pozyskały Stany Zjednoczone, jednak pozycja lidera w tym przypadku ma charakter dość osobliwy. Wynika z odsprzedaży przez państwo nabytych w czasie kryzysu finansowego udziałów m.in. w General Motors (20 mld dol. za 28 proc. udziałów w GE) i Citigroup (28 mld dol. za 27 proc. udziałów).

Drugie miejsce z rezultatem 27,9 mld dol. z prywatyzacji zajmują Chiny. Dzięki sprzedaży 15 proc. akcji banku Agricultural Bank of China władze zyskały ponad 22 mld dol. Lecz jak zaznacza jeden z autorów raportu, prof. William Megginson z Uniwersytetu Oklahomy, za chińską prywatyzacją kryje się chęć wypromowania własnego rynku kapitałowego.

>>> Czytaj też: Polska pokaże zadłużonym Grekom, jak odnosi się sukcesy gospodarcze

Reklama

Autopromocję przy prywatyzacji przypisano również Polsce, która w ubiegłym roku zarobiła ok. 8,8 mld dol., co stanowi drugi po Francji (14 mld dol.) rezultat w Europie. Autorzy raportu zaznaczają, że Polska jest w dobrej kondycji finansowej i nie chodziło o łatanie budżetu za pomocą prywatyzacji. Innego zdania jest prof. Stanisław Gomułka. W rozmowie z „DGP” stwierdził, że boom prywatyzacyjny to efekt nabrzmiewających problemów finansowych. – Polska ma duży deficyt budżetowy, pojawiła się groźba przekroczenia progów ostrożnościowych w relacji długu publicznego w stosunku do PKB. Stąd zgoda na szeroką skalę prywatyzacji – mówi prof. Gomułka.

Dynamika prywatyzacji będzie podobna do tej z 2010 również w 2011 r. – przewidują autorzy barometru. Wśród największych tegorocznych transakcji wymieniana jest sprzedaż polskiego Polkomtelu czy mongolskiego koncernu Erdenes Tavan Tolgoi. Na dobre rozpocznie się także wyprzedaż majątku w strefie euro, która chce pozyskać do 2013 r. co najmniej 45 mld dol.