Kuczyński: Podkreślenie słabości GPW

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lipca 2011, 09:30
Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion. Doradcy Finansowi
Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion. Doradcy Finansowi/Forsal.pl
W poniedziałek to, że w sobotę ministrowie finansów zatwierdzili unijną transzę (8,7 mld euro) pomocy dla Grecji nikogo nie zaskoczyło. Zaskoczyła za to rano agencja ratingowa Standard & Poor’s twierdząc, że zrolowanie długu Grecji (zamiana jednych obligacji na te o dłuższym okresie zapadalności) może potraktować jako selektywną niewypłacalność.

To dość tajemnicze oświadczenie nie miało wielkiego wpływu na zachowanie rynków, ale jednak wzrosty kursu EUR/USD zatrzymało, a potem na chwilę nieco obniżyło. Indeksy giełdowe trzymały się blisko poziomów z piątku. W poniedziałek w USA był Dzień Niepodległości i giełdy nie pracowały, co zdecydowanie zmniejszyło aktywność na giełdach europejskich. Indeksy we Francji kosmetycznie spadły, a w Niemczech podobnie wzrosły.

W Polsce złoty od początku dnia stabilizował się. Reagował w ten sposób na to, co działo się zarówno na globalnym rynku walutowym jak i na europejskim rynku akcji. Nawet popołudniowe osuwanie się kursu EUR/USD niespecjalnie, żeby nie powiedzieć, że w ogóle, wpływało na nasz rynek. Kursy EUR/PLN, USD/PLNB i CHF/PLN kosmetycznie spadły, co w niczym nie zmieniło obrazu technicznego rynku.

Na GPW brak sesji w USA ograniczył aktywność inwestorów, a co za tym idzie ostro zredukował obrót. Sesja rozpoczęła się pozytywnie, czyli wzrostem WIG20 o około pół procent. Potem niepewne zachowanie innych rynków europejskich i ostrzeżenie agencji Standard&Poor’s doprowadziło do osuwania się indeksów. Nie było to jednak nic groźnego. Przed południem zamieniło się nawet na delikatne pełznięcie na północ. Z tego też jednak nic nie wynikło – skończyło się powrotem do osuwania. Dopiero w okolicach 15.30 byki usiłowały podnieść indeksy idąc za rynkiem niemieckim, ale też nic z tego nie wyszło. Fixing sprowadził WIG20 z plusów na małe minusy podkreślając słabość naszego rynku.

Wczorajszy pokaz słabości naszej giełdy na razie nie doprowadził do pokonania wsparcia na poziomie 2,785 pkt. Nastroje na świecie są raczej dobre (chociaż dzisiaj pachnie jakąś korektą), więc być może jeszcze i dzisiaj ocaleje. Jednak, jeśli ma ocaleć na dłużej to WIG20 musi we wtorek i środę całkiem pokaźnie wzrosnąć, bo już w czwartek odjęcie dywidendy KGHM może obniżyć WIG20 o około 30 punktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Xelion
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj