EBC traci wiarygodność. Euro najsłabsze od dekady względem jena

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 września 2011, 05:07
Euro Fot. Shutterstock
Euro Fot. Shutterstock/ShutterStock
Ze względu na obawy, że narastający kryzys zadłużenia podkopie wspólną walutę, euro spadło w poniedziałek do najniższego od siedmiu miesięcy poziomu względem dolara oraz do najniższego od 10 lat względem jena.

Podejrzenia, że Grecja ogłosi niewypłacalność wytrąciła inwestorów z równowagi. Podobnie na nastrojach zaważyły spekulacje, że kilka wielkich francuskich banków będzie miało obniżony ranking ze względu na zaangażowanie w grecki dług.

>>> Czytaj też: Francuskie banki czekają na degradację ratingu

Euro ucierpiało również na skutek zeszłotygodniowej decyzji Europejskiego Banku Centralnego o porzuceniu jastrzębiego stanowiska względem stóp procentowych i rezygnacji Jurgena Starka ze stanowiska głównego ekonomisty w EBC.

Rezygnacja Starka wynikała podobno z jego sprzeciwu wobec programu skupu obligacji przez EBC, ruchu, który zdaniem niektórych, podważy wiarygodność jego polityki inflacyjnej.

Steve Barrow ze Standard Bank twierdzi, że inflacja jest najważniejszym wyznacznikiem wartości waluty w długim terminie. Zaufanie rynku wobec anty-inflacyjnej polityki banku centralnego to kluczowy składnik siły lub słabości danej waluty.

„Euro całkiem dobrze przetrwało masakrę na rynku długu, ponieważ ECB posiada silną wiarygodność antyinflacyjną” – powiedział Barrow. „Kryzys zadłużenia może jednak powoli nadkruszyć tę wiarygodność, a szokująca rezygnacja pana Starka może być postrzegana jako największy do tej pory odłamek.”

Euro spadło o 0,4 proc. względem dolara do 1,3594. To najsłabszy wynik od lutego. Do jedna osłabiło się o 1,2 proc. do najsłabszego od dekady poziomu 104,66. Kurs euro spadł również o 0.2 proc. względem franka szwajcarskiego.

Popchnęło to franka w kierunku granicy 1,20 franka za euro, ustalonej w poprzednim tygodniu przez Szwajcarski Bank Narodowy w celu zażegnania recesji w szwajcarskiej gospodarce.

>>> Czytaj też: Słaby złoty i mocne euro - musimy się do tego przyzwyczaić

Valentin Marinov z Citigroup powiedział, że dalsze pogarszanie się nastrojów względem euro może oznaczać, że inwestorzy zaczną testować, czy bank centralny Szwajcarii utrzyma wyznaczoną granicę. „Sądzimy, że SNB posiada jak na razie środki by utrzymać euro przed spadkiem poniżej 1,20, jednak wydaje się, że zadanie to stanie się bardzo trudne.”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj