Inwestycje na rynku walutowym: łatwiej stracić, niż zarobić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 listopada 2011, 17:41
Najwięksi detaliczni brokerzy walutowi w Polsce
Najwięksi detaliczni brokerzy walutowi w Polsce/DGP
Jak wynika z dokumentów amerykańskiej komisji nadzorującej rynek kapitałowy, która wymogła na tamtejszych instytucjach informowanie o liczbie klientów zyskujących na transakcjach walutowych, zarabia na tym od 25 do 28 proc. inwestorów parających się grą na foreksie.

Przedstawiciele polskich biur maklerskich przyznają nieoficjalnie, że w naszym kraju dane te są dużo gorsze.

– Bardzo często spekulację walutami rozpoczynają niedoświadczone osoby, zwabione nadzieją wysokich zysków. Prawie wszyscy od razu tracą zainwestowane środki – mówi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel jednego z domów maklerskich.

>>> Czytaj też: Krótka i długa sprzedaż, czyli jak zarobić na forexie

Jego zdaniem w najlepszym razie co piąty użytkownik elektronicznej platformy do wymiany walutowej jest na plusie. Takich, którzy zarabiają w ten sposób większe pieniądze, jest niewielu. –Liczba inwestorów, którzy potrafią się utrzymać z gry na foreksie, jest pewnie mniejsza niż 200 w skali całego kraju – uważa nasz rozmówca.

Nie wiadomo, ilu Polaków gra na rynku walutowym.

– Biura maklerskie nie są zobowiązane do podawania statystyk odnoszących się do rynku forex – mówi Dariusz Marszałek z biura prasowego Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Danych o liczbie graczy nie ma także Komisja Nadzoru Finansowego.

Same biura maklerskie niechętnie mówią o liczbie swoich klientów. Takie dane publikuje DM BOŚ. – Mamy ponad 5 tys. rachunków, z czego prawie połowa należy do aktywnych graczy – mówi Elwira Bobowska z DM BOŚ.

Biuro Maklerskie Alior Banku deklaruje, że od wiosny, gdy uruchomiło platformę Alior Trader, udało się mu zdobyć ponad 2 tys. klientów.

>>> Czytaj też: Dolar nowym hitem inwestycyjnym. „Zielony” pobił akcje, obligacje i surowce

Liczbę klientów innych brokerów można jedynie szacować. Największy udział w rynku ma prawdopodobnie XTB, który dzięki agresywnej kampanii może obsługiwać nawet 15 tys. klientów. Nieco mniej, bo odpowiednio ok. 10 i 8 tys., mają prawdopodobnie TMS i IDMSA. Liczbę graczy na foreksie można więc oszacować na 40 – 50 tys. osób, jednak tylko połowa z tego to osoby aktywnie obracające walutami, czyli które w ciągu ostatniego roku dokonały przynajmniej jednej transakcji.

Na foreksie ryzykujesz cały kapitał

Podstawową zaletą inwestycji na rynku walutowym jest możliwość korzystania z dźwigni kapitałowej, czyli kredytu udzielanego inwestorowi na zawieranie transakcji walutowych. Maksymalne dźwignie sięgają nawet dwustukrotności posiadanego kapitału, a więc dysponując tysiącem euro, można otworzyć pozycję o wartości 200 tys. euro. Dzięki temu nawet niewielki ruch ceny może pozwolić na osiągnięcie wysokiego zysku. Niestety, dźwignia to broń obosieczna. Maleńki ruch ceny w kierunku przeciwnym niż założony przez inwestora może spowodować utratę całości kapitału. W skrajnych przypadkach przy bardzo gwałtownych i dużych zmianach kursów walut inwestor może stracić nawet więcej niż cały kapitał. Zazwyczaj jednak system sprzedaje waluty, kiedy wartość kapitału (czyli tzw. depozyt) spada poniżej wymaganego poziomu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Jacek Uryniuk, fot. Wojtek Górski
Jacek Uryniuk
W Dzienniku Gazecie Prawnej publikuje od 2010 roku. Ma kilkunastoletnie doświadczenie dziennikarskie. Wcześniej pisał między innymi w Gazecie Giełdy Parkiet, Pulsie Biznesu, Gazecie Bankowej i miesięczniku Pieniądz. Specjalizuje się w tematyce związanej z inwestowaniem pieniędzy oraz finansami osobistymi. Uhonorowany tytułem Dziennikarza Roku przez Kapitułę VII Kongresu Gospodarki Elektronicznej w 2012 r. Laureat Nagrody Dziennikarskiej Związku Banków Polskich im. Mariana Krzaka w 2013 r. W tym samym roku nominowany do Nagrody im. Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKarta walutowa albo bankructwo. Ile banki zarabiają na naszych wakacjach? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj