UE chce zwiększyć finansowy nadzór. Trwają konsultacje Berlina i Paryża

Euro, kryzys, Unia Europejska
Euro, kryzys, Unia Europejska /ShutterStock
Komisja Europejska zamierza wzmocnić nadzór nad budżetami państw strefy euro. Kolejnym krokiem może być powołanie wspólnego ministra finansów i centralizacja nadzoru bankowego. Źródła brukselskie mówią o intensywnych konsultacjach, jakie toczą w tej sprawie Berlin i Paryż.

Trwają intensywne konsultacje Berlina i Paryża w sprawie zmiany traktatu lizbońskiego.

 – Pakiet propozycji wzmacniających nadzór gospodarek przedstawimy do końca listopada. To kolejny krok w stronę unii fiskalnej – mówi „DGP” wysoko postawiony urzędnik KE. Bruksela w ten sposób chce dostosować praktykę do teorii ekonomii, w myśl której zawarciu unii walutowej powinno towarzyszyć ujednolicenie polityki gospodarczej.

– Jedynie poprzez federalizację polityk fiskalnych można zmniejszyć różnice w poziomie konkurencyjności państw strefy euro. Wybór jest prosty: albo więcej federalizmu, albo rozpad strefy euro – dodaje Diego Valiante z Centre for European Policy Studies. Szczegółów na razie brak, ale ogólny kierunek zmian jest zgodny z panującym trendem.

Niemcy i Francja będą parły do zacieśnienia unii politycznej. Z rozmów z unijnymi ekspertami wynika, że wśród możliwych propozycji będzie np. przyznanie Brukseli prawa weta wobec budżetów państw strefy euro, które stwarzają problemy. O zmianie traktatu lizbońskiego, który by to umożliwiał, wspomniała w czwartek kanclerz Angela Merkel.

Euroentuzjaści chcieliby też pozbawić państwa członkowskie prawa do ratyfikacji niektórych uzgodnień. Ich zdaniem w kryzysowych sytuacjach nie można czekać, aż konkretną umowę ratyfikuje 27 parlamentów. W kuluarach mówi się też o konieczności powołania ministra finansów strefy euro, który dysponowałby silnymi uprawnieniami w dziedzinie nadzoru bankowego, zbudowanymi na wzór amerykański.

Oliver Grimm, korespondent austriackiej „Die Presse”, mówi, że taki minister mógłby bez żmudnych uzgodnień podejmować decyzje o podziale, sprzedaży czy rekapitalizacji banku, którego upadek mógłby zaszkodzić kondycji wspólnej waluty. To nie wszystko: w Komisji Europejskiej mógłby się pojawić komisarz ds. oszczędności, którego zadaniem byłoby pilnowanie, czy państwa zadłużone na więcej niż 60 proc. PKB (obecnie jest takich 14) wdrażają programy redukcji zadłużenia, a cała „27” przestrzega limitów deficytu.

Berlin chciałby, by nad dyscypliną budżetową czuwał Niemiec. W kuluarach krąży nazwisko odchodzącego członka zarządu EBC Juergena Starka. – Kto płaci, ten chce kontroli – komentuje Oliver Grimm. 

>>> Czytaj tez: Włochy: zobacz jak rozwijał się kryzys rządu i finasów

Państwa spoza strefy euro obawiają się marginalizacji i ziszczenia groźby Europy dwóch prędkości. Już teraz kluczowe decyzje podejmowane są na szczytach przywódców państw strefy euro, z których przedstawiciele pozostałej dziesiątki są bezceremonialnie wypraszani.

W kontrze do tych spotkań politycy „non euro EU” zaczęli spotykać się także w swoim gronie. Minister Jacek Rostowski mówił w ubiegłym tygodniu, że jednym z celów tego typu spotkań jest niedopuszczenie do marginalizacji takich państw, jak Polska, Szwecja czy Wielka Brytania. Przedstawiciele twardego jądra Unii na słowa o Europie dwóch prędkości reagują irytacją.

– To śmieszne sformułowanie. Przecież i tak mamy Europę wielu prędkości. Nie wszyscy płacą w euro, nie wszyscy należą do strefy Schengen. Są różnego rodzaju wyjątki od traktatów, w których zresztą przodują Grecy – mówi niemiecki europoseł Markus Ferber. Zdaniem bawarskiego chadeka należy się przyjrzeć poszczególnym derogacjom i odebrać państwom ich przywileje. Jego słowa zapowiadają kolejną tendencję w europejskim prawodawstwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUE chce zwiększyć finansowy nadzór. Trwają konsultacje Berlina i Paryża »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj