Wróbel: Zakupy obligacji przez EBC mniejsze o połowę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 listopada 2011, 18:06
Łukasz Wróbel, Noble Securities
Łukasz Wróbel, Noble Securities/Forsal.pl
Europejski Bank Centralny kupił w ubiegłym tygodniu obligacje państw strefy euro za 4,5 mld EUR, czyli o ponad połowę mniej niż tydzień wcześniej. Jednak agresywne zakupy z czwartku i piątku ujawnione zostaną dopiero po ich rozliczeniu w przyszłym tygodniu.

WIG20 w poniedziałek był jednym z najmocniejszych europejskich indeksów akcji. Ok. godz. 16.30 indeks ten rósł o blisko 1 proc., podczas gdy niemiecki DAX spadał o 1,5 proc., hiszpański IBEX o 2,2 proc., a węgierski BUX tracił na wartości ok. 2,8 proc. Inwestorzy z warszawskiego parkietu chcieliby wierzyć, że zdecydowana przewaga zleceń kupna na zleceniami sprzedaży była pochodną dobrych wyników finansowych spółek z GPW, ale otwarcie głównego indeksu prawie o 2,5 proc. powyżej piątkowego zamknięcia wynikało przede wszystkim z nadrabiania dystansu do innych rynków, które w piątek rosły na fali wysokich oczekiwań w związku z nowymi rządami w Grecji i Włoszech. Miłe niespodzianki ze strony Banku Pekao SA, spółek z branży surowcowej (JSW), energetycznej (PGE, Enea) i chemiczne (Azoty Tarnów, Puławy) niewątpliwie pomogły w poniedziałek dowieźć udany wynik do końca sesji indeksom z GPW.

Reakcja rynków na niedzielną zmianę na stanowisku premiera Włoch w niczym nie przypominała optymizmu widocznego na ulicach włoskich miast, ponieważ inwestorzy zdają sobie sprawę, przed jak trudnym zadaniem stanął właśnie Mario Monti. W stosunku do rozmiaru całej gospodarki, większe zadłużenie od Włoch (119 proc.) mają tylko Grecja i Japonia, przy czym to drugie państwo posiada jest w nieporównywalnie korzystniejszej sytuacji, gdyż większość długów zaciągnęło u własnych obywateli. Tytuł profesora ekonomii i doświadczenie zdobywane w EBC niewątpliwie budują autorytet nowego premiera Włoch, ale znaczą niewiele w obliczu wyścigu z czasem, który już rozpoczął się na rynku długu. 

W przyszłym roku Włochy muszą zrefinansować jedną piątą zadłużenia o wartości ok. 311 mld EUR. Przy rosnącym koszcie pieniądza ta misja z każdym dniem staje się coraz mniej wykonalna bez wsparcia banku centralnego, ponieważ sektor prywatny (głównie włoskie banki) musi teraz zająć się zbieraniem kapitału na własne potrzeby. W poniedziałek na aukcji pięcioletnie obligacje osiągnęły rentowność 6,3 proc., czyli blisko o 1 pkt proc. więcej niż w październiku. Dane makroekonomiczne wykazały, że we wrześniu produkcja przemysłowa w strefie euro spadła najsilniej od dwóch lat - w Niemczech spadła o 2,9 proc. m/m, a we Włoszech zmniejszyła się o 4,8 proc. m/m.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj