W Polsce regionalnej kwitnie nepotyzm. CBA wzięło na cel samorządy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 kwietnia 2012, 06:00
Kajdanki
Kajdanki/ShutterStock
Wójtowie, burmistrzowie, lokalni urzędnicy - to ich agenci CBA zatrzymywali najczęściej. Blisko 1/3 spraw operacyjnych Biura w ubiegłym roku dotyczyła administracji samorządowej - informuje "Rzeczpospolita", która dotarła do raportu CBA za 2011 r.

Jak wyjaśnia szef CBA Paweł Wojtunik, to w samorządach zagrożenie korupcją jest największe, bo przez nie przechodzi większość środków publicznych i odbywa się wiele inwestycji. "Tam najczęściej tworzą się lokalne sitwy i układy, a korupcja jest najbardziej dotkliwa dla ludzi" - mówi.

Uwagę Biura przykuwały też sprawy sektora gospodarczego. Chodzi m.in. o zamówienia publiczne, zarządzanie majątkiem, wydawanie zezwoleń. "Nasze kontrole decyzji gospodarczych ujawniły szkody w mieniu Skarbu Państwa lub samorządów w wysokości ok. 200 mln zł" - wylicza szef CBA.

>>> Czytaj też: Biurokracja w Europie: jak kraje radzą sobie z armią urzędników (mapa)

Psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński ocenia, że CBA uważniej bada przepływy finansowe na szczeblu regionalnym. "Ale sądzę, że korupcja w samorządach wzrosła. W Polsce regionalnej kwitnie nepotyzm. Wójtowie wygrywają wybory, bo ktoś ich aktywnie popierał i potem się odwdzięczają" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj