Banki będą chętnie finansować firmy

Pieniądze, mat. shutterstock
Pieniądze, mat. shutterstock/ShutterStock
Nie sprawdzają się prognozy, że przez kryzys o kredyty będzie trudniej.

– Firmy są zmuszone zastępować zużyte maszyny i środki transportu. Stąd nasze oczekiwania wzrostu inwestycji, przynajmniej w perspektywie kilku najbliższych kwartałów – mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.

Według Przemysława Gdańskiego, wiceprezesa BRE, banki są gotowe finansować krajowe przedsiębiorstwa. – Nie ma żadnych sygnałów, które wskazywałyby, że banki nie mają apetytu na kredytowanie gospodarki – deklaruje.

W ubiegłym roku duża część specjalistów przestrzegała, że na przeszkodzie we wzroście kredytów w Polsce stanie kryzys w strefie euro. Mówiono, że europejskie banki, które mają zbyt mało kapitału, będą ograniczać skalę działania i że będzie się to przekładało na działalność ich polskich spółek zależnych.

Według Gdańskiego zagraniczne banki zdołały zwiększyć swoje kapitały i kredytowa susza już nam nie grozi. Potwierdzają to dane Narodowego Banku Polskiego. Wynika z nich, że w końcu marca wartość kredytów dla przedsiębiorstw sięgała 266 mld zł. Była o 18 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Firmy szukające finansowania w bankach powinny myśleć nie tylko o kredycie.

– Mimo że polskim bankom nie brakuje płynności, to z powodu zaostrzonych regulacji kapitałowych dla sektora część instytucji będzie mniej skłonna udzielać przedsiębiorstwom kredytów, oferując w zamian emisje obligacji czy instrumenty finansowania handlu jak faktoring – mówi Piotr Jabłoński, dyrektor bankowości korporacyjnej w Raiffeisen Bank Polska.

– Banki będą dążyły do zbilansowania terminów zapadalności kredytów i depozytów. Nasz apetyt na długoterminowe kredyty będzie malał. Równocześnie mamy inwestorów skłonnych do lokowania nadwyżek w instrumenty inne niż papiery skarbowe. Jest więc apetyt na obligacje firm – dodaje Przemysław Gdański.

Pozostaje tylko pytanie, czy wśród firm będzie popyt na kredyty.

– Jest duża niepewność co do tego, jak będzie sobie radziła gospodarka światowa i czy będą zamówienia dla polskich firm. To może ograniczać zainteresowanie kredytami na inwestycje – wskazuje Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. Zaznacza jednak, że spadku inwestycji, szczególnie prywatnych, nie należy się bać.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBanki będą chętnie finansować firmy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj