Zmieniając kryteria kredytowe banki najwyraźniej przeszarżowały. Część z nich właśnie wycofuje się z wyśrubowanych oczekiwań. Jak wynika z danych zebranych przez Open Finance 7 z 21 analizowanych instytucji zdecydowało się na obniżenie minimalnych wymagań finansowych wobec klientów.
Niższy próg dochodowy wystarczy obecnie klientom m.in. Getin Noble Banku, Euro Banku i Polbanku. Minimalny dochód 3-osobowej rodziny, w której pracuje dwoje z małżonków i chcą pożyczyć na 25 lat, 270 tys. zł na mieszkanie za 300 tys. zł, w Getin Noble Banku spadł o ponad 150 zł do 3644 zł. W Euro Banku oczekiwania obniżyły się o 100 zł do 3850 zł, a w Polbanku z 4650 zł do 4410 zł. Nieznacznie spuścił z tonu także Pekao i zmniejszył wymagania z 3450 do 3400 zł. Na wręcz rewolucyjne zmiany zdecydowały się mBank i MultiBank. Prezentowanej przez nas rodzinie w obu instytucjach wystarczy dziś 4100 zł, wcześniej klienci mBanku i MultiBanku musieli zarabiać na rękę grubo ponad 5 tys. zł. Nieco mniej wymagający zrobił się także Citi Handlowy. Bank wprawdzie nadal nie daje taryfy ulgowej zabiegającym o kredyt na ponad 80 proc. wartości nieruchomości i chce zobaczyć w ich portfelu minimum 6 tys. zł, ale już dla osób z 20-proc. wkładem własnym stał się bardziej wyrozumiały. Zadowoli go, jeśli rodzina z naszego przykładu starając się o kredyt zarabia 3916 zł, a jeszcze w styczniu liczył na prawie 4,4 tys. zł.
BGŻ wystarczy niższa pensja niż w zeszłym roku
Szansę na kredyt mniej zarabiającym zdecydował się dać również Bank BGŻ. Jego wymagania spadły od początku roku o 15 proc. z 4500 zł do 3880 zł. I są dziś niższe niż jesienią zeszłego roku, gdy jeszcze nie obowiązywała nowelizacja Rekomendacji S, mówiąca, że zdolność kredytową klienta należy liczyć maksymalnie na okres 25 lat. Kierunek w jakim poszedł BGŻ nie jest jednak powszechny. Niższe wymagania niż w zeszłym roku, mają jeszcze jedynie Kredyt Bank, oraz Nordea. Do oczekiwań sprzed nowelizacji Rekomendacji S zbliżył się Bank Pocztowy. Na podobnym poziomie jak w zeszłym roku progi dochodowe mają też ustawione BOŚ i BNP Paribas, należy jednak zaznaczyć, że nie należą do najniższych. Takie podobieństwa wymogów z zeszłego roku oznaczają jednak ustępstwa ze strony banków, bo wówczas spłata prezentowanych w ankietach kredytów kalkulowana była na 30, a nie na 25 lat. Zdecydowana większość banków poprzeczkę dochodową trzyma dziś jednak wyżej niż w październiku 2011 roku.
Nie wszędzie jednak doszło wiosną do zmian na korzyść klienta. W Banku BPS próg dochodowy dla zainteresowanych kredytami mieszkaniowymi poszedł w górę o 10 proc. do 4120 zł.
Progi w górę w PKO BP i BPS
Nie wszędzie jednak doszło wiosną do zmian na korzyść klienta. PKO BP choć już wcześniej nie miał niskich wymagań, to obecnie zwiększył je jeszcze o 90 zł do 4170 zł. Z kolei w Banku BPS próg dochodowy dla zainteresowanych kredytami mieszkaniowymi poszedł w górę aż o 10 proc. do 4120 zł.
Najniższa bariera wejścia w Pocztowym i Kredyt Banku
Na czele banków najbardziej dostępnych dla klientów, jeśli chodzi o kryterium dochodowe, podobnie jak w styczniu, znajduje się Bank Pocztowy. Jego wymagania wobec opisywanej przez nas rodziny to 3085 zł. Na drugiej pozycji znalazł się Kredyt Bank z kwotą – 3162 zł. Kolejne instytucje sporo już odstają od czołówki. Do pierwszej piątki wszedł też Pekao – 3400 zł, Alior – 3500 zł i Getin Noble Bank – 3644 zł.
Chętni na euro znów mają trudniej
Pozostająca już na marginesie rynku, oferta kredytów w euro nie idzie w tym samym kierunku co kredyty złotowe. Tu średnia oczekiwanych dochodów w bankach, które jeszcze są gotowe sprzedać taki kredyt osobom zarabiającym w złotych, wzrosła z 6941 zł do 7086 zł.
Wyższych dochodów niż w styczniu oczekują: Getin Noble Bank, MultiBank i mBank, ale dla odmiany Raiffeisen obniżył próg, a DB PBC dalej trzyma poprzeczkę na 12 tys. zł.
Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych
Od 2007 do 2009 Dziennik
Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy
Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka
Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet
Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka
Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej
Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych
W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
