Ministerstwo nie ma pieniędzy dla nauczycieli, za to daje premie urzędnikom

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 września 2012, 03:40
Nauczyciel
Nauczyciel/ShutterStock
Minister edukacji Krystyna Szumilas od momentu objęcia stanowiska przeznaczyła 1,3 mln zł na premie dla urzędników w swoim resorcie. PiS i związkowcy są oburzeni - donosi "Gazeta Polska Codziennie".

Wiceszef sejmowej komisji oświaty Sławomir Kłosowski (PiS) mówi, że informacje są szokujące, szczególnie wobec "mizerii finansowej", w jakiej jest polska oświata. "Ciągle słyszymy od premiera i ministra finansów o konieczności zaciskania pasa. Ale jak widać, postulat nie dotyczy ministerialnych urzędników" - stwierdza.

Szef nauczycielskiej Solidarności Ryszard Proksa oburza się, iż zamraża się pensje pedagogom, nie ma dla nich pieniędzy na nagrody, a są za to na premie dla urzędników. "To zwykła kołtuneria polityczna" - ocenia.

Przy 40 mld zł subwencji oświatowej, 1,3 mln zł nie jest wielką kwotą - wskazuje szef ZNP Sławomir Broniarz. Podkreśla jednak, że dobrym gestem ze strony MEN byłyby oszczędności w tej dziedzinie. "Jeżeli mamy oszczędzać, to powinno to dotyczyć wszystkich" - mówi. 

>>> Zobacz też: MEN: Ponad 7 tysięcy nauczycieli może stracić pracę w tym roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj