Warszawa: Koniec wojny o modernizację mostu Grota-Roweckiego

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 czerwca 2013, 18:43
Warszawa. Slimak mostu Grota Roweckiego z lotu ptaka
Warszawa. Slimak mostu Grota Roweckiego z lotu ptaka/Agencja Gazeta
Dotacji na most Grota nie uda się rozliczyć do 2015 r. GDDKiA szykuje plan awaryjny.

Modernizacja mostu Grota-Roweckiego to element budowy trasy ekspresowej S8 z Warszawy w stronę Białegostoku. Natężenie ruchu wynosi tu 140 tys. pojazdów na dobę, co daje najwyższy wynik w Polsce. Przetarg został ogłoszony w grudniu 2011 r. Ciągnie się do dziś z powodu protestów i odwołań firm budowlanych, zamieniając się w próbę sił między wykonawcami a rządowym inwestorem. Według Marka Michałowskiego z Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa to najtrudniejsza spośród obecnych inwestycji na drogach krajowych: całe ryzyko związane z nieaktualnym projektem, przejmowaniem gruntów itd. GDDKiA miała przerzucić na wykonawcę.

Zanosi się na przełom, bo inwestor zapowiada, że umowa z wykonawcą powinna zostać podpisana w tym miesiącu. Kontrakt przypadnie zapewne czeskiej spółce Metrostav, którą komisja przetargowa wskazała po wykluczeniu włoskiego Astaldi. Metrostav udowodnił przed Krajową Izbą Odwoławczą, że oferta konkurencji jest rażąco niska. Czesi chcą zbudować most za ponad 796 mln zł – o ponad 250 mln zł więcej niż Włosi. Obie oferty są jednak poniżej szacunków inwestora, który wycenił te prace na prawie miliard. W najbliższy poniedziałek w KIO odbędzie się decydująca rozprawa (tym razem Astaldi kontra Metrostav), która może otworzyć drogę do rozpoczęcia prac w tym sezonie budowlanym.

Ponad rok opóźnienia inwestycji to poważny problem, bo z unijnej dotacji w wysokości 85 proc. wartości kontraktu na most Grota GDDKiA musi się rozliczyć do końca 2015 r. (to graniczny termin dla budżetu 2007–2013). Oficjalny termin zakończenia prac to 27 miesięcy od podpisania umowy, ale projekt zawiera tyle niewiadomych, że termin jest mało realny. Według naszych ustaleń GDDKiA już wie, że modernizacji mostu Grota nie uda się rozliczyć w terminie.

>>> Czytaj też: Metrostav przebuduje S8 i Most Grota-Roweckiego w Warszawie

– Jeśli z jakiegokolwiek powodu okaże się, że projekt nie będzie mógł zostać dofinansowany ze środków UE, to w jego miejsce wejdzie taki, który dotychczas był np. finansowany wyłącznie ze środków krajowych. Na moście Grota jesteśmy przygotowani na taką ewentualność i możemy płynnie przeprowadzić taką zamianę – potwierdza rzeczniczka GDDKiA Urszula Nelken.

Jak sprawdziliśmy, operację awaryjnego przekierowania środków UE GDDKiA przeprowadziła w tym roku po tym, jak Komisja Europejska wstrzymała 3,5 mld zł z powodu podejrzenia zmowy przetargowej na trzech kontraktach: jednym na autostradzie A4 i dwóch na trasie S8. Pieniądze zostały odblokowane w marcu, ale z zastrzeżeniem, że inwestor nie może ich wykorzystać na tzw. toksyczne kontrakty na A4 i S8.

Według wyliczeń firmy Transeko koszty społeczne modernizacji mostu Grota (paliwa, czasu straconego w korkach itd.) wyniosą ponad 200 mln zł rocznie.

>>> Czytaj też: Plan inwestycyjny dla Warszawy: mniej pieniędzy i mniej projektów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj