Ryczko: Nieznaczne transfery w kierunku złotego, inwestorzy czekają na FED

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 lipca 2013, 08:28
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
Wtorkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi próbę dalszego umocnienia polskiej waluty po wczorajszej zwyżce kwotowań podczas sesji amerykańskiej.

Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,2032 PLN za euro, 3,1694 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4048 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu w dalszym ciągu oscylują blisko bariery 4,00% (aktualnie 3,981% w przypadku obligacji 10-letnich).

Dość zagadkowe umocnienie złotego w trakcie sesji amerykańskiej przypisać należy głównie niskiej aktywności uczestników obrotu, gdzie większe zlecenie jest w stanie zauważalnie zmienić kursy wymiany. Ruch ten miał miejsce również na kwotowaniach CZK, pomimo iż rynek bazowy notował wtedy korektę w kierunku 1,3238 USD. Jednym z możliwych scenariuszy jest wycofanie części pozycji z rynku forinta, gdzie rządowe plany wsparcia kredytobiorców w CHF skutecznie utrzymują poziom niepewności co do HUF. Teoretycznie zatem inwestorzy posiadający pozycje w HUF oraz CZK (posiedzenie CNB w dalszej części tygodnia odczytywane jest jako potencjalny czynnik ryzyka z uwagi na możliwe zapowiedzi interwencji walutowych) mogą przetransferować część kapitałów w kierunku polskiego złotego. W szerszym ujęciu nastroje na polskiej walucie dyktowane będą przez zaplanowane na ten tydzień posiedzenia banków centralnych. Z uwagi na spekulacje co do wrześniowego ograniczenia programu QE przez FED naturalnie najważniejszym wydaje się posiedzenie FED w środę oraz piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji z rynku krajowego.

Z rynkowego punktu widzenia ponownie znaleźliśmy się przy barierze 4,20 PLN za euro, jednak przy potencjalnie spadkowym układzie na notowaniach eurodolara oraz przed środowym posiedzeniem FED trudno oczekiwać, iż któryś z bardziej znaczących uczestników obrotu zdecyduje się zagrać na znaczące wybicie tego wsparcia. Ww. transfery wewnątrz walut CEE to prawdopodobnie zbyt mało, aby doprowadzić do naruszenia technicznie istotnego zakresu. Najprawdopodobniej będziemy świadkami spokojnego handlu z lekkim wskazaniem na ruch korekcyjny wczorajszego umocnienia. W szerszym ujęciu jeżeli założenia rynkowe co do gołębiego tonu komunikatu FED miałby się jutro sprawdzić to możliwy byłby ruch w kierunku wsparcia na 4,1625 EUR/PLN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj