Turcja nie ma wątpliwości, że za atak chemiczny w Syrii odpowiedzialne są siły Baszara al-Asada.
Tamtejszy minister spraw zagranicznych oświadczył, że wynika to z raportu służb wywiadowczych Ankary.
Tymczasem syryjska telewizja podała, że dopóki całkowicie nie zakończą się badania laboratoryjne, Damaszek odrzuci każdy częściowy raport opracowany przez ONZ i dotyczący użycia broni chemicznej.
Dzisiaj eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych mają zakończyć pracę w Syrii. Przygotowany przez nich raport może okazać się kluczowy przy decyzji o bombardowaniu celów wojskowych w Damaszku przez koalicję pod wodzą Amerykanów.
>>> Czytaj też: MON: USA będą mieć problemy ze zbudowaniem koalicji wojskowej przeciw Syrii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zobacz
|
