Mario Monti: Unia Europejska ma dwóch ojców – Monneta i Wałęsę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 września 2013, 08:59
Unia Europejska
Unia Europejska/ShutterStock
Były premier Włoch zauważył, że „intelektualnym architektem” Unii Europejskiej był francuski polityk Jean Monnet. Lech Wałęsa, który przyczyniając się do upadku komunizmu w efekcie umożliwił rozszerzenie UE, zasługuje jednak na miano drugiego ojca zjednoczonej Europy.

Zdanie padło podczas otwierającej Europejskie Forum Nowych Idei debaty z okazji 30-lecia przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Lechowi Wałęsie: Doświadczenie „Solidarności” – ślady w pamięci Europy i lekcja na przyszłość. Tematem przewodnim była rola idei „solidarności” w budowie UE.

W panelu dyskusyjnym oprócz Montiego brali jeszcze udział Gunter Verheugen, były komisarz UE ds. rozszerzenia, prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka, a także Lech Wałęsa. Debatę prowadził były premier i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Gunter Verheugen wspominał, że prawdziwe znaczenie ruchu Solidarności zrozumiał w trakcie swojej pierwszej oficjalnej wizyty w Polsce w 1998 r. w charakterze komisarza ds. rozszerzenia. Podczas spotkania z Jerzym Buzkiem zapytał, czy Polska jest w spełnić wymagania przedakcesyjne.

Marek Belka dodał, że bez „Solidarności” Europa byłaby niekompletna.

Lech Wałęsa z kolei przekonywał, że w procesie integracji europejskiej najważniejsze są wartości. Odwołując się do doświadczeń z lat 80. Stwierdził, że „uruchomienie wartości”, które zostały wykorzystane przez ówczesną opozycję doprowadziło do zwycięstwa i upadku komunizmu. B.

Prezydent w podobnym procesie widzi szansę na tchnięcie nowego ducha w proces integracji europejskiej. - Jak chcemy budować wspólną Europę, no to lepszego przykładu nie trzeba. Ważniejsze są dziś wartości nad te wszystkie interesy, tylko że te wartości musimy uzgodnić. Te wartości to dziesięć laickich przykazań, które przyjmie cała Europa. To będą jej fundamenty. „Solidarność” to nic innego, jak nie możesz podnieść jakiegoś ciężaru, to doproś tylu, żeby go podnieść – powiedział Wałęsa.

Jego zdaniem dalsza integracja europejska jest nie tylko możliwa, ale potrzebna i wykonalna. Znów odwołując się do polskich doświadczeń z lat 80. były prezydent wyraził ufność, że i tym razem może się udać. - Kiedy dzisiaj mówią, że właściwie chyba nie ma szans na wspólna Europę, chyba tego nie da się zrobić. To ja im odpowiadam: tak samo mówiliście mi wtedy, a ja uważałem, że jest wyjście. No i udowodniłem, że miałem rację - powiedział prezydent.

>>> Czytaj też: Które państwa wyłożyły najwięcej na europejskie bailouty?

1481942-lech-walesa.jpg
Lech Wałęsa
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj