Hiszpania chce zmienić strefę czasową by zwiększyć produktywność pracy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 września 2013, 11:32
Już wkrótce, w Hiszpanii, może obowiązywać czas londyński. Pierwszą zgodę na cofnięcie zegara o godzinę wydała komisja parlamentarna zajmująca się racjonalizacją godzin pracy. Wkrótce sprawą zajmie się Rada Ministrów.

„Hiszpania, podobnie jak Portugalia leży na szerokości południka Greenwich a nie Berlina” - argumentują domagający się zmiany strefy czasowej. I przypominają, że czas londyński obowiązywał na całym Półwyspie Iberyjskim do 1942 roku.

Zmiana strefy czasowej mogłoby zwiększyć produktywność hiszpańskich pracowników. 

>>> Czytaj też: W reakcji na bezrobocie rośnie liczba nowych przedsiębiorstw w Hiszpanii

„Jeśli chodzi o godziny pracy, to Hiszpania jest wyjątkiem. Zaczynamy jak reszta Europy, a kończymy 3 a nawet 4 godziny później. Nie mamy życia rodzinnego” - skarży się Ignacio Boqueras, przewodniczący Narodowej Komisji ds. Racjonalizacji Rozkładu Dnia.

Jednak nie wystarczy cofnąć zegarów, trzeba też zmienić przyzwyczajenia i telewizyjną ramówkę. Programy o największej oglądalności kończą się zwykle po północy. Co więcej Hiszpanie musieliby zrezygnować z południowej sjesty. 

>>> Czytaj też: Hiszpania: populacja kraju zmniejszyła się po raz pierwszy od 1971 roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj