Rosyjski biznesmen pozostanie w białoruskim areszcie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 października 2013, 09:16
Mińsk
Mińsk/ShutterStock
Białoruskie organy śledcze przedłużyły do czterech miesięcy śledztwo w sprawie oskarżonego o narażenie Mińska na starty finansowe Władysława Baumgertnera.

To oznacza, że generalny dyrektor firmy „Urałkalij”, rosyjskiego producenta nawozów, pozostanie w białoruskim areszcie domowym przez kolejne dwa miesiące.

Białoruskie organy zarzucają Baumgertneraowi m.in. nadużycie władzy i obowiązków służbowych. Biznesmen został zatrzymany w Mińsku pod koniec sierpnia. 

Sprawa dotyczy zerwania współpracy rosyjskich zakładów potasowych „Urałkalij” i białoruskich zakładów potasowych „Biełaruśkalij”. Spowodowało to spadek cen nawozów na zagranicznych rynkach i wpływów walutowych. Według niektórych mińskich mediów, Białoruś ocenia swoje straty na półtora do dwóch miliardów dolarów.

W Rosji przeciwko Baumgertenrowi również zostało wszczęte postępowanie karne. Jednak białoruskie władze dają do zrozumienia, że przekażą biznesmena rosyjskim służbom, gdy otrzymają rekompensatę za poniesione straty finansowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj