Spółki budowlane znów straszą inwestorów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 grudnia 2013, 14:26
nieruchomości, deweloper, budowa
nieruchomości, deweloper, budowa/ShutterStock
Nad posiadaczami akcji Polimeksu i Rafako zawisła groźba przeceny. Miesiąc od podpisania drugiej ugody z wierzycielami Polimex nie wpłacił należnych odsetek od długu.

„Najistotniejszym skutkiem wystąpienia przedmiotowego przypadku naruszenia umowy jest możliwość wypowiedzenia jej przez każdego wierzyciela” – podała spółka w komunikacie.

Inny problem ma Rafako. O ogłoszenie upadłości spółki wystąpił Jan Rędziniak. Jego firma była podwykonawcą Rafako w międzynarodowym projekcie budowy nowego bloku w elektrociepłowni Tuzla w Bośni i Hercegowinie.

– Jestem tą historią zniesmaczony. Człowiek, z którym jakiś czas temu zawarliśmy porozumienie, pozwalając na dokończenie pracy w Kozienicach, i nie naliczyliśmy mu kilkunastu milionów złotych kar za opóźnienia, teraz domaga się zapłaty 700 tys. zł, choć nawet wyższą kwotę powinien nam zapłacić za spóźnienia na kolejnej budowie – komentuje Jarosław Dusiło, wiceprezes Rafako.

Złożenie wniosku o upadłość Dusiło traktuje jako próbę wywarcia nacisku na Rafako. – Jest to jednak próba, która naraża nas na wymierne straty, i dlatego spotka się z naszą zdecydowana reakcją – z żądaniem odszkodowania i naprawy wszelkich ewentualnych szkód włącznie – zapowiada Dusiło.

>>> Czytaj też: Polimex dwukrotnie naruszył umowę z wierzycielami. Firmie grozi wypowiedzenie

Problemów z wierzycielami nie komentuje Polimex. Jednak z naszych informacji wynika, że sprawa niewywiązania się z opłacenia odsetek to problem natury technicznej. Pieniądze na spłatę odsetek miały pochodzić ze sprzedaży nieruchomości funduszowi Merkury. Zakładano, że sprawa zostanie sfinalizowana do końca listopada. Niestety – jak donosi nam jeden z wierzycieli – były problemy z szybkim zwolnieniem hipotek części nieruchomości. Trzeba wydłużyć termin i na takie rozwiązanie zgadzali się w piątek wszyscy wierzyciele. Spółka najprawdopodobniej dziś poda w tej sprawie komunikat – ustaliliśmy.

Jednak takie informacje mogą nie powstrzymać paniki. Właściciele walorów Polimeksu dobrze pamiętają bowiem wydarzenia z lipca, gdy okazało się, że spółka nie jest w stanie spłacać odsetek od długu, jaki jej pozostał po pierwszej ugodzie z wierzycielami z grudnia 2012 r. W kilka sesji papiery spółki straciły nawet połowę wartości. Teraz problemy z regulowaniem długu pojawiły się już miesiąc od zawarcia nowej umowy.

>>> Czytaj też: Polimex chce rozmawiać z wierzycielami nt. konwersji długu i pozyskania kapitału

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj