Sierakowska: Ukraina winduje ceny towarów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 marca 2014, 10:49
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Piątkowa sesja na rynkach towarów odznaczyła się przewagą kupujących – notowania indeksu CRB wzrosły o 0,28 proc., docierając do poziomu 302,43 pkt. Dzisiejsza sesja ma szansę również zakończyć się wzrostami, bowiem na rynkach towarowych widać nerwowe reakcje na wydarzenia na Ukrainie.

Mocny początek tygodnia na rynkach pszenicy i kukurydzy

Jednym z towarów, na rynku którego sytuacja na Ukrainie może wiele zmienić, jest pszenica. Cena tego zboża, po nerwowych przecenach w ubiegłym tygodniu, rozpoczęła bieżący tydzień luką wzrostową i wybiciem do najwyższego poziomu cenowego od połowy grudnia ub.r.

Dzisiejszy dynamiczny wzrost notowań pszenicy to efekt obaw o podaż tego zboża w rejonie Morza Czarnego. Region ten jest ważny z punktu widzenia globalnej produkcji pszenicy – w bieżącym sezonie Rosja i Ukraina mają łącznie wyprodukować 74 mln ton pszenicy, a eksportować 26,5 mln ton tego zboża, co odpowiada 17 procentom globalnego handlu.

Z podobną sytuacją mamy do czynienia na wykresie kukurydzy. Cena tego zboża dzisiaj rano wyraźnie rośnie i jest obecnie najwyższa od początku września ub.r. Również na rynku kukurydzy sytuacja na Ukrainie może mieć bezpośrednie przełożenie na podaż tego zboża. W tym sezonie Ukraina ma eksportować 18,5 mln ton kukurydzy, co stanowi 16 proc. globalnego handlu tym zbożem.

Ewentualne trudności w dostawach zbóż z Ukrainy mogą wywindować ceny amerykańskiej pszenicy i kukurydzy, bowiem Ukraina jest konkurencją dla amerykańskich zbóż. Na ogół zboża z rejonu Morza Czarnego są tańsze, dlatego wielu importerów decyduje się właśnie na dostawy z Rosji i Ukrainy – i dopiero w przypadku jakichś trudności, przerzuca się na zboże z USA.

Wzrost awersji do ryzyka – złoto w górę

Ryzyko polityczne związane z Ukrainą w poniedziałek wspiera także cenę złota. Notowania tego kruszcu dotarły rano do okolic 1350 USD za uncję. Zainteresowanie inwestorów złotem wynika z dzisiejszego wzrostu awersji do ryzyka, na czym żółty kruszec – jako aktywo uważane za „bezpieczną przystań” – korzysta.

Napięcia na Ukrainie w krótkim terminie mogą wspierać notowania żółtego kruszcu. Obecnie najbliższym technicznym poziomem oporu jest rejon 1354-1361 USD za uncję.

Ropa WTI na 5-miesięcznym maksimum

Sytuacja na Ukrainie nie pozostała bez wpływu także na notowania ropy naftowej. Ryzyko rozwinięcia się konfliktu zbrojnego zaowocowało dzisiejszym wzrostem cen tego surowca. Notowania amerykańskiej ropy WTI dotarły do najwyższego poziomu od początku października ub.r.

Z technicznego punktu widzenia, najbliższy poziom oporu póki co wytrzymuje. Barierą dla byków jest bowiem rejon 103,80-104,80 USD za baryłkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj