Mało deklaracji do OFE nie dziwi prof. Gomułki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 kwietnia 2014, 15:19
Ile osób zostanie w OFE? Fot. Shutterstock
Ile osób zostanie w OFE? Fot. Shutterstock/DGP
Od 1 kwietnia Polacy mogą decydować, gdzie mają być gromadzone ich składki na przyszłą emeryturę. Mają wybór OFE i ZUS, albo tylko ZUS. Tylko 2,92 proc. składki płatnika trafi do funduszu.

Jak na razie niewiele osób zapisało się do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Nie dziwi to ekonomisty profesora Stanisława Gomułki. Jeśli wybierzemy OFE, to trafi tam zaledwie 2,92 procent naszej składki emerytalnej.

Nasz wybór nie będzie więc miał większego znaczenia - powiedział IAR. Wyjaśnił, że jest to właściwie wybór pomiędzy 100-procentowym ZUS-em, a niemal 100-procentowym ZUS-em. Praktycznie więc nie ma wyboru, bo decyzję już podjął rząd zmniejszając wysokość składki przesyłanej do OFE. Spowodowała ona, że tak czy inaczej o emeryturach w Polsce decyduje państwo. To ZUS będzie głównym dostarczycielem emerytur - podkreślił profesor.

Oprócz zlikwidowania obowiązku przynależności do OFE nowe przepisy przewidują, że Fundusze nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa. Będą mogły natomiast kupować inne papiery wartościowe, między innymi akcje. Zdaniem profesora Gomułki, osoby, którym do emerytury brakuje niewielu lat, nie mają powodu, by pozostawać w OFE. Inaczej jest w przypadku ludzi młodych, którzy mogą sobie pozwolić na ryzyko inwestowania ich części składki emerytalnej na giełdzie. 

- Rząd polski będzie musiał stawić czoła bezrobociu, którego sam jest twórcą - eksperci negatywnie oceniają wpływ rządowych planów finansowych na gospodarkę. Chodzi o "Wieloletni plan finansowy państwa 2014-2017".

W przypadku osób starszych, skoro mają być w OFE tylko przez kilka lat, nie mogą liczyć na znaczący zysk. Dla nich więc przejście do ZUS ma sens. Profesor Gomułka zwraca uwagę, że i tak na 10 lat przed emeryturą środki z OFE będą stopniowo przekazywane do ZUS-u.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj