Separatyści i Rosjanie chcą pomagać w śledztwie. Ukraina: Celem jest zatarcie śladów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lipca 2014, 08:29
OBWE, której wysłannicy byli ostatnio często porywani przez prorosyjskich bojówkarzy, informuje, że separatyści zadeklarowali współpracę przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy. Podobnie chcą pomóc Rosjanie.

Prorosyjscy separatyści zgodzili się współpracować z władzami Ukrainy przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy samolotu malezyjskich lotniczych - podała Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie OBWE. Ekipy ratunkowe odnalazły drugą czarną skrzynkę z maszyny. Pierwszą wczoraj znaleźli rebelianci.

Przedstawiciele OBWE, Ukrainy i Rosji odbyli wideokonferencję z separatystami. Ci ostatni zgodzili się "udzielić pomocy w śledztwie i zabezpieczyć teren zdarzenia dla ekspertów międzynarodowych, którzy przybędą na miejsce" - czytamy w oświadczeniu OBWE.

Samolot lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur zniknął wczoraj z radarów podczas przelotu nad obwodem Donieckim na Ukrainie, gdzie od kwietnia trwają zacięte walki prorosyjskich separatystów i ukraińskich wojsk rządowych. Wiele wskazuje na to, że maszynę zestrzelono.

>>> Czytaj także:System radarowy USA wykrył wystrzeloną rakietę. Linie USA od 3 mies. nie latały nad tym obszarem

Ukraina: Pomoc MAK ma na celu zatarcie śladów

Rosyjscy eksperci chcą pomóc w ustaleniu przyczyn katastrofy boeinga 777. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy już wczoraj zgłosił taką propozycję. Zgodnie z międzynarodową konwencją lotniczą, obowiązek przeprowadzenia śledztwa ma państwo, na którego terytorium doszło do katastrofy.

Rosyjscy eksperci z MAK znają ten przepis, ale podkreślają, że malezyjska maszyna spadła na tereny kontrolowane przez separatystów, co utrudni władzom w Kijowie zebranie materiału dowodowego.

- Wszystkie nasze śledztwa są prowadzone zgodnie z międzynarodowym prawem - takie rekomendacje wystawia rosyjskiemu MAK wiceszef tej instytucji Siergiej Zajko.

Mnóstwo uwag krytycznych do pracy MAK

Ekspert nie dodaje jednak, że w stosunku do postępowań Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego zgłaszanych było wiele uwag, zarówno zagranicznych jak i rosyjskich linii lotniczych.

Między innymi Polska podważyła ustalenia MAK dokonane po katastrofie smoleńskiej. Ukraińscy eksperci i politycy twierdzą, że współudział w śledztwie rosyjskiego MAK mógłby wiązać się z próbami zatarcia śladów rzeczywistej przyczyny katastrofy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj