Obligacje indeksowane inflacją: najbezpieczniejsza inwestycja świata, której nikt nie chciał

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 sierpnia 2014, 11:13
Sejf
Sejf/ShutterStock
John Maynard Keynes i Milton Friedman zgadzali się, że rządy powinny sprzedawać obligacje waloryzowane wskaźnikiem zmian cen, czyli takie które gwarantują realny zysk. Mimo tego żaden rząd państwa rozwiniętego takich papierów wartościowych nie chciał emitować. Do niedawna.

Jak pisze laureat Nagrody Nobla z ekonomii Robert J. Shiller w pracy „The invention of inflation-indexed bonds in early America” (Powstanie indeksowanych inflacją obligacji w Ameryce) pierwsze w historii rządowe papiery wartościowe waloryzowane wskaźnikiem zmian cen wyemitował w 1780 r. rząd stanu Massachusetts. Miało to miejsce w czasie Rewolucji Amerykańskiej. Problem polegał na tym, że rząd stanu Massachusetts nie mógł zebrać wystarczająco dużo pieniędzy w podatkach by sfinansować wojnę. Zaczął więc drukować papierowy pieniądz w dużych ilościach, który szybko tracił na wartości. W tej sytuacji morale wojska szybko podupadało, do tego stopnia, że w 1780 r. i 1781 r. doszło do buntów.

Wobec tego parlament stanowy przegłosował rezolucję, by powołać komitety, które miał rozwiązać problem żołnierskich roszczeń. Wcześniej próbowano administracyjnie zamrozić ceny, ale efekt był taki, jak w PRL-u – puste sklepy i czarny rynek z wyższymi cenami. Wreszcie jeden z członków komitetu wpadł na pomysł, że skoro nie da się skutecznie zamrozić cen, to trzeba zagwarantować by żołnierze za otrzymane pieniądze mogli kupić ten sam koszyk dóbr. Początkowo planowano, by w skład koszyka wchodziło pięćdziesiąt towarów, ale ze względu na problemy ze zebraniem informacji o cenach zdecydowano się na cztery produkty: kukurydza, wołowina, wełna owcza, skóra zelówkowa. Indeks cen tych produktów w 1777 r. wynosił 4, w 1780 r. 140, co oznacza 32-krotny wzrost cen w ciągu czterech lat.

Co ciekawe, do momentu wyemitowania tych obligacji nie jest znany żaden przykład opisania koncepcji takich papierów wartościowych w literaturze ekonomicznej. Na początku XX w. prof. Willard Fisher szukał takich wzmianek sprzed 1780 r. i znalazł tylko mało precyzyjną wzmiankę na ten temat poczynioną w 1776 r. przez Adama Smitha, który jednocześnie zdyskredytował ten pomysł.

Czytaj cały artykuł na obserwatorfinansowy.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj