Jedlak: Anoreksja rubla

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 grudnia 2014, 03:03
Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej, fot. Wojciech Górski
Krzysztof Jedlak, kierownik działu podatki, fot. Wojciech Górski/DGP
Prezes Nikanor Iwanowicz Bosy mógłby zaświadczyć, że ruble z łatwością zamieniają się w dolary, i to w stosunku 1 do 1. Jednak wieści z rynku walutowego są inne.

 Za dolara trzeba płacić już prawie 55 rubli. Mimo że od czasów radzieckich sporo się zmieniło, Fed wydrukował ostatnio trochę zielonych, a Rosjanie są dumni z polityki, którą prowadzi ich kraj, wielu z nich może dojść do wniosku, że w warunkach rozkręcającej się szybko inflacji i czarnych prognoz gospodarczych lepsze dolary w przewodzie wentylacyjnym niż patriotyczne papierki w kieszeni. Rosyjskie media przebąkują o wprowadzanych przez banki ograniczeniach w sprzedaży walut. Paniki nie ma. Ale może wybuchnąć w każdej chwili. Analityk powiedziałby, że poziom oporu (psychologicznego) jest już testowany.

Dolary potrzebne są też rosyjskim instytucjom finansowym, firmom i budżetowi. Rezerwy państwa (ponad 400 mld USD) wciąż robią wrażenie, ale tempo ich spadku i odpływu kapitału (100 mld USD w ostatnich miesiącach) nie mniejsze.
Pentagon analizuje, jak inżynieria finansowa jest wykorzystywana w konflikcie rosyjsko-ukraińskim – doniósł „Financial Times”. Chodzi o to, że Rosjanie mają obligacje, które są dla dłużnika jak miny-pułapki i z których spłatą Ukraińcy mogą mieć problemy. Z pewnością Pentagon od dawna bada również możliwości i ewentualne skutki oddziaływania na Rosję poprzez rynki finansowe i surowcowe.

Plotki, że ropa tanieje na skutek sojuszu Amerykanów i Saudyjczyków wymierzonego w naszego wschodniego sąsiada, nie wzięły się znikąd. Wprawdzie wkrótce pojawiły się inne: że Arabia Saudyjska chce wymieść z rynku paliwowego amerykańskich producentów eksploatujących złoża łupkowe (mają wyższe koszty niż pozostali nafciarze), ale nawet gdyby tak było, to prawdziwe może okazać się powiedzenie, że zanim gruby schudnie, to chudy umrze. Przy czym to nie Ameryka i nie Arabia Saudyjska są na diecie. To rubel niknie w oczach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj