Izrael zarzuca palestyńskim władzom zbrodnie wojenne i grozi procesem. Zamierza założyć stosowny pozew w Stanach Zjednoczonych, działając prawdopodobnie przez prożydowskie organizacje pozarządowe - oświadczył izraelski urzędnik.

Ma to być odpowiedź na złożenie przez Palestyńczyków wniosku do Międzynarodowego Trybunału Karnego o pociągnięcie do odpowiedzialności Izraela za zbrodnie w czasie ostatniej wojny w Strefie Gazy.

Przedstawiciele Autonomii Palestyńskiej poinformowali, że złożyli w Hadze wniosek o przyjęcie ich do grona członków Trybunału. Władze Izraela zaapelowały do Trybunału, aby wniosek odrzucić.

Premier Benjamin Netanjahu mówił wcześniej, że na jednostronne działania Autonomii Palestyńskiej na forum ONZ Izrael odpowie pozwem za wspieranie Hamasu.

W czasie ubiegłorocznej wojny w Strefie Gazy zginęło ponad 2100 Palestyńczyków i ponad 70 Izraelczyków.

Już kilka dni temu Palestyńczycy zapowiedzieli wystąpienie o członkostwo w Trybunale. Taką możliwość dało im przyznanie przed dwoma laty statusu państwa-obserwatora w ONZ. Palestyńczycy chcą w ten sposób dochodzić swoich praw przed międzynarodowym wymiarem sprawiedliwości. Chodzi im zarówno o działania zbrojne Izraela, ale także o budowane na terenach palestyńskich żydowskich osiedli.