Osiatyński: RPP nie powinna odkładać decyzji o obniżeniu stóp procentowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 stycznia 2015, 08:15
W ubiegłym tygodniu bank centralny Szwajcarii (SNB) zniósł minimalny kurs wymiany franka, tj. 1,20 za euro, który wprowadził we wrześniu 2011 r. Bank obniżył także stopę procentową do minus 0,75 proc.

Decyzja ta przełożyła się na znaczy wzrost kursu franka oraz osłabienie złotego. W czwartek swoją decyzję odnośnie polityki pieniężnej i prawdopodobnego uruchomienia programu luzowania ilościowego w strefie euro ogłosi EBC.

"Nie uważam, żeby ten czas należało przeczekać" - powiedział w rozmowie z PAP Jerzy Osiatyński pytany, czy przychyla się do opinii, że obecny czas zawirowań na rynkach finansowych po decyzji SNB nie jest właściwy na podejmowanie decyzji o modyfikacji poziomu stóp procentowych w Polsce.

Członek RPP wskazał, że ruchy dokonane przez SNB są wyrazem chęci ochrony Szwajcarów przed skutkami oczekiwanego poluzowania ilościowego przez EBC, które mogłyby się odbić na lokowaniu dodatkowo uruchomionej płynności sektora finansowego w Europie na napływie kapitału do Szwajcarii oraz silnej i niekontrolowanej aprecjacji franka.

>>> Czytaj też: Rada Polityki Pieniężnej zapewnia: nie bagatelizujemy deflacji

"Tak tłumaczę sobie prewencyjną jego aprecjację przez odejście od podtrzymywania kursu franka i pogłębienie już wcześniej ujemnych stóp procentowych. Na to nałożyły się trudności utrzymania relacji kursu franka nie do euro, ale do USD" - powiedział Osiatyński.

"Jeżeli moja interpretacja jest poprawna, to oczekiwany ruch EBC powinien nas skłaniać do obniżenia stóp. Mówiłem wcześniej, że widzę przestrzeń do obniżki w skali 50-75 pb. Nie twierdzę, że trzeba to zrobić jednym ruchem. Jednak uważam, że to, co się stało w Szwajcarii jest sygnałem, żeby to zrobić raczej szybciej niż później - dodał.

W opinii Osiatyńskiego "można się zastanawiać", czy grudniowe dane o produkcji przemysłowej nie przełożą się na wątpliwości części członków RPP odnośnie zasadności kolejnej redukcji stóp.

"To jest bardzo przyzwoity wskaźnik świadczący o tym, że dajemy sobie całkiem nieźle radę" - powiedział.

GUS podał w środę, że produkcja przemysłowa w grudniu wzrosła o 8,4 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 2,3 proc. Analitycy ankietowani przez PAP spodziewali się w grudniu wzrostu produkcji rdr o 4,6 proc., zaś mdm spadku o 5,9 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj