Dolar rośnie najszybciej od 40 lat. Jak szybko pożre eksport firm z USA?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 marca 2015, 06:01
Podobizna Abrahama Lincolna na banknocie pięciodolarowym
Podobizna Abrahama Lincolna na banknocie pięciodolarowym/ShutterStock
W IV kw. 2014 roku korporacje w Ameryce Północnej zanotowały 18,66 mld dol. straty na skutek negatywnego oddziaływania wzrostu wartości dolara, który uderzył głównie w eksport firm z USA.

To najwyższy kurs amerykańskiej waluty do euro od czasu najgłębszego kryzysu w strefie euro, a jest bardzo prawdopodobne, że sytuacja stanie się jeszcze bardziej dramatyczna - pisze Business Insider.

W sytuacji drożejącego dolara zagranicznym firmom i konsumentom coraz trudniej jest kupować towary z USA. Silny dolar jest więc największym problemem dla eksporterów, którzy najmocniej odczuli negatywne skutki zmiany wartości waluty.

Dane pochodzące z raportu FIREapps pokazują, że negatywny wpływ dolara na firmy z Ameryki Północnej był w IV kw. 2014 roku dwukrotnie wyższy niż w łącznie 3 poprzednich kwartałach. Raport zawiera wyniki 1200 spółek handlujących po obu stronach Atlantyku, włączając w to 846 firm z Ameryki Północnej.

Dolar umacnia się do innych najważniejszych walut od ostatniego kwartału 2014 roku. Walutowe prognozy na 2015 rok zmieniły się drastycznie. Jeszcze w grudniu 2014 roku mówiły o relacji euro do dolara na koniec 2015 roku na poziomie 1,19. Jednak już na początku stycznia tego roku euro przebiło tę granicę (na 1,12). Obecny konsensus rynkowy na koniec 2015 roku to 1,0.

Oznacza to, że firmy muszą zrewidować poziomy swoich budżetów oraz zmienić główne wytyczne strategii. Zmiany te na pewno będą bolesne, tym bardziej że niewykluczone są kolejne gwałtowne wahania kursów. Warto zaznaczyć, że w żadnym okresie ostatnich 40 lat dolar nie umacniał się tak szybko.

Analitycy są zdezorientowani. We wrześniu poprzedniego roku Goldman Sachs szacował, że na koniec 2015 roku kurs euro do dolara wyniesie 1,15, a do końca 2017 roku 1,0. Obecnie zrewidował swoje oczekiwania i uważa, że pod koniec 2017 roku za jedno euro będzie można kupić już tylko 0,8 dolara.

Nagłe umocnienie dolara ma w znacznej mierze związek z oczekiwaniem rynku na podniesienie stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, co powinno wzmocnić popyt na walutę. Tak silna reakcja dolara na te pogłoski i jego negatywny wpływ na amerykańskie duże firmy może dać jednak Janet Jellen do myślenia.

>>> Polecamy: Umowa Rosja – Chiny, czyli kto jest Sprite, a kto pragnienie?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj