Kosmiczny problem Rosji. Kolejna katastrofa rakiety

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 maja 2015, 11:26
Grenlandia - widok z kosmosu
Kosmos/ShutterStock
Rosjanie stracili rakietę Proton M. Pojazd, który miał wynieść na wokółziemską orbitę meksykańskiego satelitę telekomunikacyjnego, zniknął z radarów. Część rosyjskich mediów twierdzi, że rakieta spadła w rejonie syberyjskiego miasta Czita.

Informacji o katastrofie Protona-M w Kraju Zabajkalskim nie potwierdzają miejscowe służby. Według agencji TASS, nie odnotowano upadku żadnego urządzenia i nie zarejestrowano żadnych szkód na ziemi.

Rakieta Proton - M, z silnikiem „Bryza-M” wystartowała z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Komentator prowadzący transmisję na stronach internetowych Rosyjskiej Agencji Kosmicznej w 8 minucie lotu poinformował o awarii. Jak wyjaśnili później eksperci, przestał działać trzeci stopień silnika i utracono łączność z rakietą. Proton-M miał wynieść na orbitę Ziemi satelitę telekomunikacyjnego „MexSat1”.

To już trzecia w krótkim czasie awaria rosyjskiej rakiety. Do czasu wyjaśnienia przyczyn Protony nie będą latać. 

>>> Czytaj też: Rosja grozi bronią jądrową na Krymie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj