Bugaj: Ciągłe różnice zdać co do zasadności strategii OPEC

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 listopada 2015, 11:58
Łukasz Bugaj
Łukasz Bugaj/Media
Rynek ropy w ostatnich dniach zmuszony został do reakcji na zbliżającą się perspektywę podwyżki stóp procentowych w USA, co wywołało spadki. Wciąż udaje się jednak utrzymać znaczną część wzrostów z końca sierpnia, a ostatnie tygodnie to czas konsolidacji, w ramach której nadal się poruszamy.

 Rynek targany jest dodatkowymi często sprzecznymi komunikatami odnośnie fundamentów rynku. Wczoraj sekretarz generalny OPEC - Abdullah al-Badri - powiedział, że globalny popyt na ropę utrzymuje w ostatnim okresie zdrowy wzrost. Dodał ponadto, iż Organizacja obserwuje niższą podaż spoza OPEC, a także wzrost popytu na ropę produkowaną przez kraje kartelu. Wszystko to jest zgodne z retoryką Arabii Saudyjskiej, która uważa strategię obrony udziałów rynkowych kosztem niższej ceny za słuszną. Nie milkną jednak głosy przeciwne, kwestionujące nie tylko powrót rynku do równowagi, ale samą zasadność utrzymywania przez OPEC wysokiego wydobycia surowca.

Przykładowo minister ds. ropy w Omanie nazwał aktualne stany wydobycia za nieracjonalne. Oman nie jest zrzeszony w OPEC, ale mniejsze państwa Organizacji podzielają jego zdanie i wraz ze zbliżającym się terminem spotkania członków kartelu we Wiedniu 4 grudnia rosnąć będzie napięcie co do przyszłości obranej przez OPEC strategii. Ponadto Międzynarodowa Agencja Energetyczna stwierdziła, iż jest mało prawdopodobne, że cena ropy wróci do poziomu $80 przed końcem dekady. Winnym ma być niski wzrost popytu na surowiec.

Srebro w ślad za złotem

Podobnie jak swój bardziej wartościowy odpowiednik, srebro minionego tygodnia nie może zaliczyć do udanych. Silny dolar w konsekwencji jak się wydaje już przesądzonej decyzji odnośnie grudniowej podwyżki kosztu pieniądza w USA jest czynnikiem podkopującym sentyment na rynku. Nałożyły się na to komentarze, że EBC zdecydować się może na głębsze niż dotychczas oczekiwano cięcie stopy depozytowej, co by oznaczało rosnące zróżnicowane polityk monetarnych po dwóch stronach Atlantyku. Jeżeli dodamy do tego wciąż słabe wyniki sektora przemysłowego, w którym stosowane jest srebro, to cena tego metalu znalazła się przy tegorocznych minimach z realną groźbą ich przekroczenia.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj