Desperackie przetargi, czyli jak Słowacja walczy o unijne pieniądze

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 grudnia 2015, 21:10
Słowackie urzędy desperacko próbują wykorzystać jak najwięcej pieniędzy z funduszy unijnych. Tylko 23 grudnia rozpisanych zostało 219 przetargów. Urzędnicy liczą, że w ten sposób uda im się na czas skorzystać z przyznanych dotacji.

Jak poinformowała Transparency International 23 grudnia były rozpisywane praktycznie co 2 minuty. To dziesięciokrotnie szybciej niż zazwyczaj. Instytucje publiczne liczą, że dzięki konkursom ogłoszonym przed świętami zdążą wykorzystać z blisko 65 milionów euro.

Transparency International ostrzega jednak, że rozpoczynanie przetargów w tak nietypowym terminie może być również próbą ograniczenia liczby ich uczestników. Tym bardziej, że w przypadku większości konkursów ustalono minimalny czas ich rozstrzygnięcia. Oznacza to, że na przygotowanie ofert firmy mają niespełna 10 dni. Będzie to tym trudniejsze, że wielu pracowników przebywa między świętami na urlopach.

Przetargi rozpisane w przeddzień świąt dotyczą przede wszystkim inwestycji współfinansowanych z funduszy unijnych - a mianowicie remontów dróg gminnych, publicznego oświetlenia czy instalacji monitoringu.

>>> Czytaj też: Sąsiad Polski obniża podatek o połowę. Będzie taniej w sklepach?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj