Na Wall Street słaba końcówka sesji, w centrum uwagi rynek pracy i ropa naftowa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 stycznia 2016, 07:11
Na zamknięciu Dow Jones Industrial stracił 1,02 proc., i wyniósł 16.346,45 pkt. S&P 500 spadł o 1,08 proc. i wyniósł 1.922,03 pkt. Nasdaq Comp. spadł o 0,98 proc. do 4.643,63 pkt.

Duża zmienność panowała w piątek na . Po próbach odbicia rano, po południu ceny surowca ponownie zaczęły spadać.

„Na rynku ropy naftowej wciąż jeszcze . Potrzebne są dowody na to, że spada nadpodaż surowca, aby możliwe było zatrzymanie się spadków jego cen” – powiedział w CNBC Michael Poulsen analityk Global Risk Management.

Z danych makro najważniejszy dla inwestorów był opublikowany raport na temat zatrudniana .

Wynika z niego, że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych w grudniu wzrosła ., podczas gdy w listopadzie wzrosła o 252 tys., po korekcie.

Stopa bezrobocia w USA w grudniu wyniosła wobec 5,0 proc. w listopadzie.

Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się stopy bezrobocia w USA na poziomie 5,0 proc. oraz że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrośnie o 200 tys. wobec 211 tys. w listopadzie przed korektą.

Wynagrodzenia godzinowe pozostały w grudniu bez zmian mdm, wobec wzrostu o 0,2 proc. miesiąc wcześniej. Tutaj spodziewano się w grudniu odczytu 0,2 proc.

„Myślę, że dane te są zgodne z oczekiwaniami Fed i wpisują się w projekcje dotyczące polityki monetarnej. Piątkowy raport z rynku pracy nie powinien zmienić” – oceniła dla CNBC Tara Sinclair, główna ekonomistka Indeed.

Na rynku panuje niepewność co do terminu kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Fed. Z aktualnych prognoz amerykańskiego banku centralnego wynika, że zmierzają oni podnieść stopy procentowe cztery razy w tym roku.

Bardziej sceptyczny jest jednak rynek terminowy, który zakład, że będą to tylko dwie podwyżki. Z notowań kontraktów na stopę Fed wynika, ze rynek terminowy zakłada teraz, że kolejna podwyżka stóp procentowych w USA będzie miała miejsce dopiero w czerwcu.

Zapasy amerykańskich hurtowników w listopadzie spadły o 0,3 proc., w ujęciu miesiąc do miesiąca. Analitycy spodziewali się spadku zapasów w listopadzie o 0,1 proc. W poprzednim miesiącu zapasy spadły o 0,3 proc. po korekcie wobec spadku o 0,1 proc. przed korektą.

W centrum uwagi utrzymuje się sytuacja w Chinach. Po silnym 7 proc. spadku i zawieszeniu notowań na giełdzie w Szanghaju w czwartek, główny indeks chińskiej giełdy zanotował w piątek wzrost o prawie 2 proc.

Wcześniej chiński regulator giełdowy zawiesił przepis mówiący o wstrzymaniu sesji giełdowy w momencie 7 proc. spadku głównego indeksu.

Inwestorzy dobrze przyjęli również informacje o podniesieniu w piątek stawki referencyjnej dla kursu wymiany juana. Wcześniej przez osiem sesji z rzędu była ona obniżana przez chińskie władze. Chiński bank centralny poinformował również, że zamierza przeprowadzić dalszą liberalizację sposobu ustanawiania kursu waluty. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj