MFW ostrzega: światowa gospodarka słabnie i jest podatna na "wstrząsy"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lutego 2016, 07:39
Gospodarka światowa
Gospodarka światowa/ShutterStock
Globalna gospodarka osłabła i jest bardzo podatna na „negatywne wstrząsy”. Takie ostrzeżenie wydali w specjalnym raporcie eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego.


Na giełdach spadki, kursy walut się wahają, a oznaki osłabienia ekonomicznego widać na całym świecie, czytamy w dokumencie. Niepokojące są dane z Chin - tamtejsza , stwierdza raport. Jako największe globalne zagrożenia autorzy wymieniają brak stabilności na giełdach, niskie ceny ropy i konflikty geopolityczne. Raport opublikowano przed rozpoczynającym się jutro w Szanghaju szczytem ministrów finansów państw grupy G20 i szefów banków centralnych. Fundusz wzywa ich do przyjęcia skoordynowanego planu mającego pobudzić gospodarkę.

W styczniu Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozę globalnego rozwoju na ten rok do trzech i czterech dziesiątych procent.

Gdy w USA w 2008 roku wybuchł kryzys finansowy, który pociągnął za sobą inne kraje, brytyjska królowa zapytała ekonomistów, jak to się stało, że nie mogli tego przewidzieć. Po 8 latach pytanie to wcale nie straciło na aktualności. Właściwie nie ma dziś innej dyscypliny, która wymagałaby tak dużych zmian ekonomia.

Agencja Bloomberg przyjrzała się . : nadmierne skupienie na sobie, nadmierny prymat Zachodu, skupienie na matematycznych metodach prognozowania, szowinizm ekonomii oraz odhumanizowanie świata gospodarki.

Światowa gospodarka będzie rozwijała się wolniej niż prognozowano. Jak przewiduje Międzynarodowy Fundusz Walutowy wzrost gospodarczy wyniesie w tym roku 3,4 procent, a w przyszłym - 3,6 procent. Największym problemem Europy jest demografia.

Przewidywana są zbieżne z tym co dzieje się na świecie, między innymi w gospodarce Unii Europejskiej - podkreśla ekonomista Dariusz Woźniak z Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. „Unia Europejska boryka się obecnie z wieloma problemami. Są związane między innymi z demografią, czyli z przyrostem naturalnym i uchodźcami, a także ze strefą euro i brakiem dyscypliny w strefie finansów publicznych” - uzupełnia.

>>> Czytaj też: Wielka konwergencja: czy Polska kiedykolwiek dogoni rozwinięte kraje?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj