Gospodarki Europy Wschodniej kurczą się i to dramatycznie - twierdzą analitycy banku JP Morgan. Dlatego obniżyli swoje prognozy PKB dla krajów Europy Centralnej i Wschodniej za najbliższy rok. Wśród nich znalazł się i nasz kraj, który, według banku będzie się rozwijał w przyszłym roku w tempie raptem 1,5 procent.

Szczegółowe oceny i uzasadnienie bank przedstawi w najbliższych dniach. Na razie, w najnowszym cotygodniowym komentarzu stwierdził, iż powodem oddolnej korekty jest to, iż gospodarka niektórych krajów eurostrefy nie tylko spowalnia, ale co gorsza kurczy się, zaś gospodarka globalna zmierza ku recesji.

Według ich ocen PKB za 2009 r. spadnie poniżej kreski na Węgrzech, w Czechach i na Słowacji, zaś w Rumunii będzie na progu zerowym. Polska, która ma największy rynek wewnętrzny w regionie i wysoką dynamikę popytu wewnętrznego, będzie rosnąć, ale znacznie wolniej.

"Dotychczas sądziliśmy, że spowolnienie w Europie Zachodniej będzie miało niewielki wpływ na Europę Centralną z powodu efektu substytucji. Sytuacja zmienia się jednak dramatycznie; gospodarki EMU kurczą się, zaś globalna gospodarka zmierza ku recesji" - stwierdzili.

"Zakładamy obecnie, że gospodarki Europy Centralnej zostaną z tego powodu uderzone asymetrycznie" - dodali.