Polacy nie zabrali nikomu pracy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 listopada 2008, 08:03
Kraje starej Unii, które otworzyły swoje rynki pracy dla Polaków i innych "nowych", nie odczuły negatywnych skutków migracji zarobkowej - ocenia Komisja Europejska.

Ta ocena może mieć zasadniczy wpływ na to, czy już od przyszłego roku będziemy mogli pracować bez ograniczeń w Niemczech, Austrii, Belgii i Danii.

Raport o imigracji zarobkowej, który Komisja Europejska oficjalnie zaprezentuje dzisiaj, dotyczy ośmiu krajów Europy Środkowej, które weszły do Unii 1 maja 2004 r. oraz Rumunii i Bułgarii, które dołączyły 1 stycznia 2007 r..

Po 1 maja 2009 r., kiedy minie pięć lat od naszego wejścia do UE, ograniczenia rynku pracy będzie można utrzymywać jeszcze tylko przez dwa lata, ale tylko pod warunkiem, że doszło do poważnych perturbacji na rynku pracy, lub istnieje groźba, że jeszcze do nich dojdzie. Zdanie Komisji, że takich perturbacji nie było i prawdopodobnie nie będzie, to poważny argument za tym, by Niemcy, Austria, Dania i Belgia otworzyły rynki pracy jak najszybciej – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj