Szydło broni Morawieckiego. "Nie zaciągnęliśmy żadnego kredytu na program 500 plus"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lipca 2016, 14:01
Premier Beata Szydło, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska i minister finansów Paweł Szałamacha podczas konferencji prasowej podsumowującej trzy miesiące programu "Rodzina 500 Plus"
Premier Beata Szydło, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska i minister finansów Paweł Szałamacha podczas konferencji prasowej podsumowującej trzy miesiące programu "Rodzina 500 Plus"/PAP
Nie zaciągnęliśmy żadnego kredytu na program 500 plus, lecz zainwestowaliśmy w przyszłość Polski i polskich rodzin - powiedziała w środę podczas konferencji prasowej szefowa rządu Beata Szydło.

Premier zareagowała tak na pytania dziennikarzy o słowa wicepremiera. "Gazeta Wyborcza" przedstawiła relację z poniedziałkowego spotkania Morawieckiego z sympatykami i członkami PiS w Bydgoszczy. "Państwu bardziej niż konsumpcja potrzebne są inwestycje i oszczędności. A przypominam, że 500 plus jest na kredyt. Zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł, bo chcemy promować dzietność. Jesteśmy we własnym gronie i nie musimy mówić sobie tylko pięknych słów" - cytowała ministra "GW".

"Pan minister Morawiecki również wczoraj powiedział, że to jest bardzo ważny, najważniejszy program" - zauważyła Szydło. "Ja powiem tylko tyle: myśmy nie zaciągali żadnego kredytu, jeżeli chodzi o, (...) myśmy zainwestowali 500 plus w przyszłość Polski i polskich rodzin" - podkreśliła.

Mówiła, że ludzie dziękują jej za program 500 plus i to sprawia jej "największą satysfakcję i radość". "A jeżeli chodzi o wskaźniki makroekonomiczne, to wierzę Pawłowi Szałamasze", ministrowi finansów - dodała premier.

Pytana, czy rozmawiała już z Morawieckim o jego wypowiedzi i czy dostał reprymendę za niefortunne słowa, powiedziała: "Dajmy pracować Mateuszowi Morawieckiemu; on jest dziś na spotkaniu na Pomorzu (...) wykonuje bardzo dobrą pracę. Mateusz Morawiecki jest skoncentrowany na przygotowaniu i wprowadzeniu planu rozwoju - ambitnego, ale też wymagającego już przełożenia na język konkretów. Czekamy na te konkretne projekty ustaw. To jest ciężka praca. Więc pozostawmy premierowi Morawieckiemu te działkę".

Szałamacha na tej samej konferencji prasowej podkreślił, że jako minister finansów swoje wypowiedzi musi opierać na twardych danych liczbowych. "Nie wiem skąd te 20 mld (...) w bieżącym roku. Pani minister Rafalska potwierdzi, program jest zabudżetowany na ok. 17 mld zł, natomiast w przyszłym roku, w związku z tym, że będzie obowiązywał przez cały rok kalendarzowy, będzie wyższa kwota. W związku z tym tu już jest pierwsza rozbieżność" - zauważył.

Wskazywał, że program finansowany jest tak, jak wszystkie wydatki budżetowe. "Nie ma czegoś takiego, jak odrębna ścieżka finansowania programu 500 plus (...). Źródłem finansowania są dochody budżetowe, zarówno dochody podatkowe, jak i pozapodatkowe z dywidend, ze sprzedaży praw do emisji CO2 i w związku z tym w całym budżecie jest także ujęta rezerwa na finansowanie programu 500 plus" - wyjaśniał.

"Opierajmy swoje wypowiedzi na twardych danych, na liczbach po prostu" - podkreślił szef resortu finansów.

>>> Czytaj też: 500 plus jest na kredyt? Morawiecki: 20 mld zł jako inwestycja w dzietność to niewygórowany koszt

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj