Chińskie władze a dane TikToka: czy jest się czego obawiać? Pekin zabiera głos

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 lipca 2025, 16:24
Albania wprowadza roczny zakaz TikToka
Chińskie władze a dane TikToka: czy jest się czego obawiać? Pekin zabiera głos/shutterstock
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin w Pekinie zaprzeczyło w piątek, jakoby władze kraju były zaangażowane w nielegalne przechowywanie danych użytkowników TikToka na chińskich serwerach. Deklaracja pojawiła się dzień po wszczęciu dochodzenia przez irlandzką Komisję Ochrony Danych w sprawie praktyk dotyczących ochrony danych osobowych tej popularnej platformy.

Oświadczenie Chin o ochronie prywatności i danych

Rząd chiński przywiązuje dużą wagę do prywatności i bezpieczeństwa danych i chroni je zgodnie z prawem – oświadczyła rzeczniczka resortu Mao Ning podczas briefingu prasowego. Władze „nigdy nie żądały i nigdy nie będą żądały od firm lub osób fizycznych nielegalnego gromadzenia lub przechowywania danych” - zapewniła.

Nowe postępowanie irlandzkiej Komisji Ochrony Danych (DPC) wobec TikToka

Irlandzka Komisja Ochrony Danych (DPC) wszczęła w czwartek nowe postępowanie wobec TikToka. DPC zbada, czy ta chińska platforma społecznościowa nie naruszyła przepisów rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), przechowując dane użytkowników z Unii Europejskiej na serwerach w Chinach.

Problemy TikToka z przestrzeganiem RODO

Dochodzenie koncentruje się na zasadach przekazywania danych poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, zwłaszcza wobec braku tzw. decyzji o adekwatności dla Chin (w przypadku braku takiej decyzji organizacje są zobowiązane do wykazania, że prawo i praktyka danego państwa zapewniają „zasadniczo równoważny” poziom ochrony jak ten gwarantowany przez RODO).

DPC wyraziła zaniepokojenie nieścisłymi informacjami przekazanymi przez TikToka w kwietniu 2025 r., które ujawniły przechowywanie „ograniczonej ilości” danych w Chinach mimo wcześniejszych zapewnień o przetwarzaniu danych wyłącznie poza Chinami.

Na początku maja w innym postępowaniu DPC nałożyła na właściciela TikToka, firmę ByteDance, karę w wysokości 530 mln euro za niedostateczną ochronę informacji o użytkownikach. DPC wykazała, że ByteDance wysyłała zgromadzone dane do Chin.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Chinytiktok
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj