Dzikie składowiska odpadów niebezpiecznych będą likwidowane. Moskwa: Podpisaliśmy już większość umów na ich usunięcie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 sierpnia 2023, 11:17
odpady niebezpieczne
Rząd chce by samorządy na własny koszt usuwały zalegające na ich terenach odpady niebezpieczne/fot. materiały prasowe
Mamy 40 wniosków o rządową pomoc przy likwidowaniu składowisk odpadów, 30 umów już podpisano - poinformowała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa w poniedziałek. Dodała, że samorządy zwracają się o wsparcie także w sytuacjach, gdzie mogą zareagować same.

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa w poniedziałek w TVP Info była pytana, jak dużo jest składowisk odpadów, przy których usuwaniu potrzebna jest pomoc rządu.

Minister przerzuca odpowiedzialność 

"Jesteśmy w dialogu z samorządami. Analizujemy wnioski, które do nas spłynęły. Mamy w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska wniosków 40, umów zostało już podpisanych 30. Kolejne wnioski są rozpatrywane" - poinformowała Anna Moskwa. Dodała, że "samorządy się do nas zwracają; niestety zwracają się też w tych sytuacjach, gdzie może zareagować samorząd". Zwróciła uwagę, że ustawa "mówi jasno": za średnie składowiska odpowiada starosta, a za te większe - marszałek województwa.

Szefowa MKiŚ zaznaczyła, że "takich spraw jest wiele, gdzie samorząd może się zachować przyzwoicie i wziąć odpowiedzialność. To są jego kompetencje".

Więzienie i milionowe kary

Pod koniec lipca minister Moskwa informowała, że "rząd PiS wypowiedział zdecydowaną wojnę mafiom śmieciowym". Wskazała wówczas m.in. na wydziały przestępczości w inspektoracie ochrony środowiska oraz zastosowanie systemu SENT, który jest analogiczny do systemu obrotu paliwa, a także na kary więzienia - do 12 lat za import niebezpiecznych odpadów do Polski i do 10 mln zł za nieprawidłowości w obrocie odpadami.

Pożar w Przylepie

22 lipca br. w sołectwie Przylep (woj. lubuskie) wybuchł pożar hali, w której były składowane niebezpieczne substancje. Wieczorem następnego dnia poinformowano, że pożar został opanowany. W całej akcji wzięło udział łącznie 376 strażaków, 107 pojazdów i dwa samoloty.

Śledztwo dotyczące pożaru hali w Przylepie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Postępowanie zostało wszczęte w związku z pożarem oraz wybuchem substancji łatwopalnych poprzez sprowadzenie zagrożenia dla zdrowia i życia osób oraz mienia wielkiej wartości. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

Pieniądze na likwidację

21 sierpnia br. NFOŚiGW poinformował, że dofinansuje kwotą 43 mln zł likwidację składowiska odpadów w Przylepie. "Dzięki dofinansowaniu ostatecznej utylizacji poddane zostaną 4 tys. ton odpadów z Przylepu" - zaznaczono wtedy.

autor: Anna Bytniewska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj