Od tego zależy konieczność podania w pliku JPK_V7 kodu GTU 09.

Problem polega na tym, że tylko w samym 2020 r. treść obwieszczenia ministra zdrowia zmieniała się 10 razy. W marcu br., po wybuchu pandemii koronawirusa, publikował on aktualizację obwieszczenia dzień po dniu.

– Można było w nich znaleźć nie tylko leki wysoko wyspecjalizowane, lecz także produkty tak powszechne jak APAP czy Ibuprofen, które sprzedaje każdy kiosk, osiedlowy sklep czy stacja benzynowa – zauważa Marcin Madej, doradca podatkowy w nip-inspektor.pl.

Szybka lektura treści obwieszczeń wydanych w 2020 r. pozwala znaleźć w nich także inne popularne leki, jak Paracetamol, Panadol, Fervex, Gripex, Coldrex, Nurofen, a także wyroby medyczne, takie jak np. maski chirurgiczne.

Reklama

Obecnie w aktualnej wersji obwieszczenia ministra zdrowia (z 7 września 2020 r.) nie znajdziemy żadnego z równie popularnych produktów leczniczych, ale gdyby znalazły się w jego kolejnej wersji, to ich dostawa udokumentowana fakturą powinna być oznaczona w JPK_V7 kodem GTU 09.

Brak takiego oznaczenia uznawany jest przez fiskusa za błąd, który – jeśli nie zostanie skorygowany w ciągu 14 dni – skończy się dla podatnika mandatem w wysokości 500 zł.

Lektura przed transakcją

To kolejny już problem, który pojawił się wraz z wejściem w życie od października br. przepisów zobowiązujących przedsiębiorców do przesyłania nowego jednolitego pliku kontrolnego (połączonego z deklaracją VAT), a w nim oznaczania niektórych dostaw i usług odpowiednim kodem GTU.

Na liście ministra zdrowia pojawiają się czasem bardzo popularne leki przeciwbólowe, dostępne u wielu sprzedawców

Obowiązek ten wynika z rozporządzenia ministra finansów, inwestycji i rozwoju z 15 października 2019 r. w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług (Dz.U. poz. 1988 ze zm.). Dotyczy m.in. dostaw leków oraz wyrobów medycznych objętych obowiązkiem zgłoszenia, o którym mowa w art. 37av ust. 1 ustawy – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 944 ze zm.).

Wskazany przepis prawa farmaceutycznego mówi o obowiązku zgłaszania głównemu inspektorowi sanitarnemu leków i produktów leczniczych zagrożonych niedostępnością z uwagi na wywóz poza terytorium kraju. Listę takich leków i produktów leczniczych podaje minister zdrowia w obwieszczeniu.

– Z rozporządzenia ministra finansów oraz z prawa farmaceutycznego wynika więc, że kodem GTU 09 powinna być oznaczona sprzedaż każdego leku i wyrobu medycznego znajdującego się w obwieszczeniu ministra zdrowia, jeśli została udokumentowana fakturą. Nie ma znaczenia, czy jest to dostawa towaru za granicę czy na terytorium kraju – tłumaczy Marcin Madej. Potwierdzili to również przedstawiciele Krajowej Informacji Skarbowej w odpowiedzi na wątpliwości zgłaszane przez przedsiębiorców aptecznych. Odpowiedź została opublikowana na stronie Śląskiej Izby Aptekarskiej.

Oznacza to nowe obowiązki nie tylko dla przedsiębiorców z branży farmaceutycznej i dostawców wyrobów medycznych.

– Wymóg oznaczania w JPK_V7 dostaw kodem GTU 09 dotyczy także sklepów, drogerii i sieci handlowych, jeżeli sprzedawane przez nie leki i wyroby medyczne znajdą się na dzień sprzedaży w obwieszczeniu ministra zdrowia – zauważa Radosław Maćkowski, doradca podatkowy i współtwórca MVP TAX. Problem jest więc znacznie szerszy, niż się wydawał na początku.

– W praktyce każdy przedsiębiorca, który sprzedaje jakiekolwiek wyroby medyczne, powinien zaczynać dzień od sprawdzenia, czy minister zdrowia zmienił treść obwieszczenia – dodaje Marcin Madej.

Dostawa, a nie faktura

Przypomnijmy, że o obowiązku oznaczenia sprzedaży lub usług właściwym kodem (także GTU 09) decyduje data dostawy towaru, a nie data wystawienia faktury. Potwierdziło to Ministerstwo Finansów na swojej stronie internetowej, w odpowiedzi na najczęstsze pytania dotyczące kodów GTU (odpowiedź na pytanie nr 11).

MF odniosło się do sytuacji, w której faktura została wystawiona przed dostawą leków. W tym terminie nie były one jeszcze wymienione na liście produktów zagrożonych niedoborem, natomiast znalazły się na niej w dacie dostawy. Ministerstwo wyjaśniło, że „termin wystawienia faktury pozostaje w tym przypadku bez znaczenia”.

Jak temu zaradzić

Zdaniem ekspertów obowiązek przeglądania za każdym razem treści obwieszczenia ministra zdrowia, by prawidłowo wypełnić obowiązki podatkowe, może być trudny do zrealizowania.

Dlatego, zdaniem Radosława Maćkowskiego, dobrym rozwiązaniem mogłoby być opracowanie specjalnego rozwiązania informatycznego, które pozwoliłoby na prawidłowe raportowanie transakcji.

– Z jednej strony powinno ono aktualizować listę towarów objętych ograniczeniami w wywozie, a z drugiej strony łączyć je z portoflio produktowym i transakcjami realizowanymi przez podatnika – mówi ekspert MVP TAX.

Zaraz jednak zaznacza, że to, co w teorii wydaje się proste, w praktyce już takie oczywiste nie jest. Problemem może być chociażby to, że o ile większość produktów, które znalazły się w obwieszczeniu, jest identyfikowana za pomocą kodów EAN lub innych im odpowiadających, to już niektóre wyroby były wskazywane przez ministra zdrowia w sposób opisowy (np. czepki medyczne lub fartuchy włókninowe) – wskazuje ekspert.

Kod GTU da się ustalić w WIS

Kto ma wątpliwości, jaki kod GTU podać w nowym JPK_V7, może wystąpić o wiążącą informację skarbową – potwierdziła Krajowa Informacja Skarbowa w odpowiedzi na pytanie DGP.

W wiążącej informacji stawkowej (WIS) dyrektor KIS może sklasyfikować towar według nomenklatury CN lub usługę według PKWiU celem oznaczenia niektórych towarów lub usług odpowiednim symbolem GTU.

Nie należy natomiast składać w tej sprawie wniosku o interpretację indywidualną. Interpretacja bowiem – jak przypomina KIS – nie jest właściwa do klasyfikowania towarów i usług.

Nie można również w tym zakresie liczyć na odpowiedź e-mailową czy telefoniczną. Przekonują się już o tym sami podatnicy, prosząc o takie wyjaśnienia.

Zdaniem ekspertów, najlepiej byłoby, gdyby minister finansów jak najszybciej wydał objaśnienia podatkowe, wskazując w nich sposób przyporządkowania kodów GTU do poszczególnych towarów i usług.

– Firmy mają często po kilkadziesiąt różnych dostaw i usług, do których muszą przyporządkować właściwe kody. Gdyby każda nich, pomijając kwestie kosztów, chciała uzyskać w tym zakresie wiążącą informację stawkową, to system wydawania WIS zostałby sparaliżowany – mówi doradca podatkowy Przemysław Grzanka. ©℗

Agnieszka Pokojska