Cła UE na chińską motoryzację już działają. Co teraz zrobią Chiny?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 października 2024, 11:53
samochody, motoryzacja, transport
Cła UE na chińską motoryzację już działają. Co teraz zrobią Chiny?/ShutterStock
Ministerstwo handlu Chin stwierdziło, że „nie akceptuje” taryf nałożonych przez Unię Europejską na chińskie pojazdy elektryczne, twierdząc, że negocjacje wciąż trwają. Chiny podjęły już kroki prawne.

Unia Europejska podniosła cło na chińskie pojazdy elektryczne w niektórych przypadkach nawet do 45,3 proc. Nowe taryfy obowiązują od środy. Stawki są zróżnicowane w zależności od firmy. Dodatkowe taryfy będą wynosić od 7,8 proc. dla Tesli do 35,3 proc. dla SAIC Motor i będą dodane do 10 proc. standardowego cła importowego na samochody do UE.

Chińskie ministerstwo „nie akceptuje” taryf 

W oświadczeniu chińskie ministerstwo stwierdziło, że „Chiny wielokrotnie wskazywały, że dochodzenie UE w sprawie chińskich pojazdów elektrycznych ma wiele nieuzasadnionych i niezgodnych z przepisami aspektów i jest protekcjonistyczną praktyką nieuczciwej konkurencji” - podał CNBC. 

CNBC przypomina, że UE wszczęła dochodzenie w sprawie chińskich pojazdów elektrycznych zeszłym roku. W ocenie unijnych urzędników chińskie samochody z napędem elektrycznym były nielegalnie dotowane, a tym samym „powodują lub grożą spowodowaniem szkody gospodarczej” dla branży pojazdów elektrycznych w całej wspólnocie europejskich państw. 

CNBC podał też, że Chiny złożyły już pozew w ramach mechanizmu rozstrzygania sporów Światowej Organizacji Handlu. Ministerstwo handlu stwierdziło, że „Chiny będą nadal podejmować wszelkie niezbędne środki, aby zdecydowanie chronić uzasadnione prawa i interesy chińskich firm”.

Negocjacje nadal trwają

Ministerstwo handlu Chin podkreśliło również, że UE zapowiedziała, że będzie kontynuować negocjacje z Chinami, dodając, że obie strony prowadzą nową rundę konsultacji.

Obie strony rozważają możliwe zobowiązania dotyczące minimalnej ceny dla chińskich producentów lub inwestycje w Europie jako alternatywę dla taryf, o czym informował kilka dni temu Reuters.

Ken Peng, szef strategii inwestycyjnej w Azji w Citi Wealth, powiedział CNBC, że jeśli Chiny podejmą odwet, to spodziewa się, że wszelkie taryfy będą koncentrować się na imporcie produktów rolnych i luksusowych z Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj