Forsal logo

Kredyty hipoteczne. Do walki o rynek wróciły dwa banki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 czerwca 2024, 07:39
Sondaż - Mieszkania - Kredyt mieszkaniowy
Do walki o rynek kredytów mieszkaniowych wróciły Santander i ING Bank Śląski/GazetaPrawna.pl
Do walki o rynek kredytów mieszkaniowych wróciły Santander i ING Bank Śląski. PKO BP, niekwestionowany król hipotek, w marcu stracił koronę. Na chwilę - pisze w środę "Puls Biznesu".

Jak czytamy w gazecie, na rynku kredytów hipotecznych wszyscy znowu grają na tych samych zasadach - bez dopalacza w postaci Bezpiecznego kredytu 2 proc., który w 2023 r. diametralnie zmienił układ sił w branży bankowej. "Jeszcze na początku roku rządowy program miał istotny wpływ na sprzedaż hipotek w bankach. W styczniu wciąż dominował PKO BP - największy sprzedawca bezpiecznego kredytu, który dzięki temu obsłużył łącznie 40 proc. ogółu wniosków o sfinansowanie zakupu mieszkania. W lutym jego udział spadł poniżej 30 proc. Lider rynku utrzymywał jednak bezpieczny dystans w stosunku do konkurentów - drugi w zestawieniu Pekao miał 17-procentowy udział w sprzedaży" - napisano.

Zauważono, że "ciekawie zrobiło się w marcu". "W PKO BP sprzedaż znacząco spowolniła, co sprawiło, że udział banku skurczył się do 21 proc. rynkowego wolumenu. Był to najniższy wynik w ostatnich 12 miesiącach. Bardzo mocno podciągnął natomiast sprzedaż Santander, który z wynikiem 22,6 proc. obsłużonych wniosków został rynkowym numerem jeden. PKO BP niezmiernie rzadko oddaje koronę na rynku hipotecznym, na którym rządzi od lat. Przypomnijmy, że w szczycie gorączki kredytowej nakręcanej przez rządowy program, czyli w październiku 2023 r., bank obsłużył aż 46 proc. wniosków, jakie wtedy trafiły na rynek. Musiał wręcz hamować swoją hipoteczną fabrykę, żeby UOKiK nie zarzucił mu nadużywania pozycji dominującej" - podkreślono.

Dodano, że "w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy jeszcze tylko raz inny bank wyszedł na prowadzenie: we wrześniu 2023 r. Pekao miał 26 proc. rynku, czyli o 2 pkt. proc. więcej niż PKO BP".

Oceniono, że Santander to "silny zawodnik w kategorii kredytów hipotecznych i świetnie sobie radzi, kiedy rynek nie jest stymulowany rządowymi sterydami". "Wiosną ubiegłego roku, zanim jeszcze bezpieczny kredyt zdominował sprzedaż, Santander utrzymywał się w ścisłej czołówce największych dostawców hipotek. W maju miał 17-procentowy udział w sprzedaży, w czerwcu co prawda tylko 14-procentowy, ale już w lipcu 19-procentowy. Tymczasem 2023 r. kończył z marnymi 10 proc. Dopiero wtedy, a więc z kilkumiesięcznym falstartem, uruchamiał u siebie bezpieczny kredyt. Dlatego efekty pojawiły się dopiero w tym roku - programowi bank zawdzięcza marcowy skok sprzedaży" - wyjaśniono.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Kamil Nowak, redaktor Forsal.pl (Fot. M. Oleczek)
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTysiące migrantów przedostało się do Hiszpanii. Czechy chcą "natychmiastowego zamknięcia strefy Schengen" »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj