Forsal logo

Ceny ropy w USA mocno zniżkują

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 listopada 2020, 09:01
ropa naftowa
<p>ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy w USA mocno zniżkują - o ponad 2 proc. W niedzielę podczas panelu ministrów z OPEC+ nie doszło do osiągniecia porozumienia w sprawie wielkości dostaw ropy od stycznia 2021 r. - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na I na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 44,52 USD, po spadku ceny o 2,20 proc.

Ropa Brent w dostawach na I na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje 46,88 USD za baryłkę, niżej o 2,70 proc.

Producenci ropy z OPEC+, skupiającego 23 kraje, spotkają się oficjalnie w poniedziałek i wtorek, aby ocenić sytuację na rynkach paliw.

Już w niedzielę odbył się panel z udziałem ministrów z OPEC+, ale nie udało się podczas tego wydarzenia osiągnąć zgody co do styczniowego opóźnienia wzrostu produkcji ropy - sprawa wielkości dostaw pozostaje więc nierozwiązana.

Większość uczestników nieformalnej dyskusji online w niedzielny wieczór opowiadała się za utrzymaniem ograniczeń produkcji ropy na obecnym poziomie w I kwartale 2021.

Jednak przedstawiciele Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kazachstanu byli przeciwni takiemu rozwiązaniu - poinformował anonimowy uczestnik dyskusji ministerialnej OPEC+.

Przewodniczący OPEC - minister energii Algierii Abdelmadjid Attar - mówił w ub. tygodniu, że grupa musi zachować ostrożność, ponieważ wewnętrzne dane OPEC wskazują na ryzyko nowej nadwyżki ropy na globalnych rynkach paliw, na początku przyszłego roku, jeśli kartel i jego sojusznicy zdecydują teraz o zwiększeniu podaży ropy od początku stycznia 2021 r.

Ocenił też, że ostatnie wzrosty ceny ropy w USA do 8-miesięcznego maksimum - 45 USD za baryłkę, mogą okazać się "kruche".

Komitet OPEC, który obradował w ub. tygodniu, wskazał z kolei, że zapasy ropy na świecie będą rosnąć w I kw. 2021 r. w tempie 200 tys. baryłek dziennie, jeśli OPEC+ od stycznia zwiększy podaż swojego surowca.

Jeśli OPEC+ zdecyduje w tym tygodniu, że zwiększy od początku roku dostawy ropy, to na rynek popłynie więcej surowca o ok. 1,9 mln baryłek dziennie, potencjalnie "spychając" rynek ropy w jej nadpodaż i osłabiając niedawne wzrosty cen surowca. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj