Forsal logo

Niebezpieczna eskalacja w Zatoce Perskiej. Ataki na tankowce podbijają ceny surowca

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
7 lipca 2026, 08:26
Niebezpieczna eskalacja w Zatoce Perskiej. Ataki na tankowce podbijają ceny surowca
Niebezpieczna eskalacja w Zatoce Perskiej. Ataki na tankowce podbijają ceny surowca/ShutterStock
Ropa na świecie drożeje we wtorek po niepokojących informacjach dotyczących cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku wodnego dla transportu ropy naftowej, gazu ziemnego i innych surowców z Zatoki Perskiej - podają maklerzy.

Ceny ropy naftowej 7 lipca

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 69,20 USD - wyżej o 0,95 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 72,68 USD za baryłkę, wyżej o 0,96 proc.

Ataki na statki w cieśninie Ormuz

W poniedziałek portal Axios podał, że irańskie wojsko wystrzeliło co najmniej dwie rakiety, trafiając i uszkadzając dwa statki przepływające przez cieśninę Ormuz.

To pierwsze takie ataki od niemal dwóch tygodni.

Według portalu, oba trafione statki odniosły znaczące zniszczenia, lecz nie odnotowano żadnych ofiar w ludziach.

Wcześniej brytyjska agencja monitorująca bezpieczeństwo żeglugi, UKMTO podała, że otrzymała informacje o uszkodzeniu tankowca płynącego blisko wybrzeża Omanu. Statek miał stanąć w ogniu.

Te uderzenia ze strony Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) były pierwszymi od 27 czerwca.

Poprzednie ataki sprowokowały odwetowe działania USA, zagrażając przetrwaniu zawieszenia broni.

Iran chce kontrolować żeglugę w cieśninie Ormuz

Irańskie władze wydawały w ostatnich tygodniach ostrzeżenia do statków płynących przez cieśninę Ormuz innym niż preferowanym i regulowanym przez nie szlakiem, grożąc im w takim przypadku atakami. Chodziło przede wszystkim o wyznaczony przez USA wolny od min południowy korytarz, prowadzący blisko wybrzeża Omanu.

Ataki na statki przypominają inwestorom, że porozumienie na rzecz deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie wciąż jest kruche i może znów pojawić się na rynkach premia za ryzyko związane z cieśniną Ormuz.

"Najnowsze ataki na statki w Zatoce Perskiej pokazują, że wciąż jesteśmy daleko od normalizacji sytuacji" - powiedział Warren Petterson, szef strategii na rynkach surowców w ING Groep NV.

Kruche porozumienie i niepokój na rynkach

"Na razie wstrzemięźliwa reakcja ze strony USA na te wydarzenia może zapewnić cenom ropy pewne krótkotrwałe wsparcie" - dodał.

"Biorąc jednak pod uwagę pesymistyczne nastroje i słabość na rynkach fizycznych ropy naftowej, odbicie cen na rynkach paliw prawdopodobnie będzie krótkotrwałe" - ocenił.

Również Charu Chanana, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets, wskazuje na kruchość porozumienia na Bliskim Wschodzie.

"Rynek może dodać trochę premii za ryzyko do cen ropy, ale na razie nie wygląda na to, żeby w cenach uwzględniano całkowite zakłócenia związane z cieśniną Ormuz" - powiedziała Chanana.

Saudi Aramco obniża ceny dla odbiorców z Azji

Tymczasem w poniedziałek saudyjski koncern Saudi Aramco poinformował o obniżeniu cen swojej ropy Arab Light dla odbiorców w Azji w przyszłym miesiącu o 11 USD za baryłkę.

Analitycy przypominają, że ostatnio sprzedawano ten gatunek ropy z Arabii Saudyjskiej z dyskontem podczas wojen cenowych w 2020 i 2025 r.

Groźba globalnej nadpodaży ropy naftowej. Co zrobi OPEC?

Decyzja Rijadu w sprawie tak mocnego obniżenia cen swojej ropy ma związek z podjętym w ten weekend postanowieniem 7 krajów z OPEC+ o podwyższeniu kwot wydobywczych na przyszły miesiąc o 188.000 baryłek dziennie.

Jednak wkrótce OPEC i jego partnerzy z sojuszu OPEC+ mogą stanąć przed trudnym wyborem - między ograniczeniem produkcji ropy a walką o udziały w rynku i potencjalną wojną cenową, ponieważ niektórzy analitycy już przewidują ponowny wzrost globalnej nadpodaży ropy naftowej.

Irak, jeden z członków założycieli OPEC, w zeszłym miesiącu zasugerował, że ostatecznie może zakończyć swoją działalność w kartelu, jeśli nie zostanie mu przyznany wyższy limit produkcji ropy. W maju z OPEC wystąpiły Zjednoczone Emiraty Arabskie z powodu podobnych frustracji związanych z przyznanymi im limitami wydobycia ropy narzuconymi przez kartel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWojsko Polskie rośnie w siłę. Jest już ponad 220 tys. żołnierzy. Cel? Pół miliona »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj