Życie zaczyna się po czterdziestce. Oni zarobili fortunę w podeszłym wieku

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
19 stycznia 2015, 05:35
W dobie spektakularnych sukcesów młodych czarodziejów biznesu za oczywiste przyjmuje się zdobycie fortuny w wieku dwudziestu kilku lat. W poprzednich dekadach na status miliardera trzeba było jednak pracować całe życie.

W dobie spektakularnych sukcesów młodych czarodziejów biznesu za oczywiste przyjmuje się zdobycie fortuny w wieku dwudziestu kilku lat. W poprzednich dekadach na status miliardera trzeba było jednak pracować całe życie.

Leo Goodwin, Geico
Leo Goodwin jest pomysłodawcą firmy Geico (Government Employee's Insurance Company), działającej w branży ubezpieczeń motoryzacyjnych. Obecnie znana jest ona z wyrazistych marketingowych strategii i rozpoznawalnych figur reklamowych, jednak jej przeszłość sięga już 1936 roku. W latach 30. XX wieku Goodwin zdał sobie sprawę, że branża ubezpieczeniowa potrzebuje oferty przeglądów samochodowych. Firmę Geico założył około 50-tki. Na początku funkcjonowania firma miała 12 pracowników i 3,7 tys. sprzedanych polis. Dzisiaj zatrudnia 27 tys. osób i ma 14 mln polisobiorców. Na fot. Siedziba firmy Geico
Wally Blume, Denali Flavours
Założenie błyskotliwej firmy w wieku 57 lat? Udało się to niejakiemu Wally’emu Blume’owi. Postanowił on zainwestować w firmę Denali Flavors specjalizującą się w produkcji składników i smaków przeznaczonych do produktów mlecznych. Sukces firmy Blume przypisuje w dużej mierze smakowi „Moose Track”, który rozwinął i spopularyzował w okresie, w którym firma zaczynała budować swoją pozycję. - Masz smak, który jest prawie tak mocny jak wanilia i do którego dostępu nie mają krajowi konkurenci. Gdy tylko go rozwinęliśmy, firma eksplodowała – wspomina Blume. Na fot. Marka Moose Track należąca do Denali Flavours. Źródło: http://moosetracks.com
Carol Gardner, Zelda Wisdom
Pomysł na firmę w czasie terapii psychologicznej? Takie rzeczy są możliwe chyba tylko w USA. Firma Zelda Wisdom założona przez Carol Gardner w wieku 52 lat swoją nazwę zawdzięcza imieniu psa, którego założycielka kupiła w czasie leczenia depresji. Niedługo po wygraniu lokalnego konkursu na najlepszą kartkę świąteczną Carol wpadła na pomysł utworzenia firmy produkującej kartki przeznaczone do wysyłania życzeń. Na konkursowym zdjęciu znajdował się właśnie pies Zelda w żartobliwym kontekście. W 2010 roku firma była już warta 50 mld dol., co potwierdziło, że właściwie każdy pomysł na biznes może okazać się wielkim sukcesem. Źródło fot.: http://www.zeldawisdom.com
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj