Gdzie brakuje rąk do pracy? Oto najbardziej deficytowe specjalizacje w Polsce
Polska ma problem z nadpodażą absolwentów wyższych uczelni na rynku pracy. Jednak nie na wszystkich kierunkach. Przyjrzeliśmy się specjalizacjom, w których w kraju brakuje pracowników.
Polska ma problem z nadpodażą absolwentów wyższych uczelni na rynku pracy. Jednak nie na wszystkich kierunkach. Przyjrzeliśmy się specjalizacjom, w których w kraju brakuje pracowników.
1 Deficyt specjalistów na rynku pracy wynosi w przypadku prawa 13 proc. Co ciekawe, pracodawcy skarżą się na brak wystarczająco wykwalifikowanych pracowników, chociaż prawo jest drugim najpopularniejszym kierunkiem wybieranym przez kandydatów na studia (2. miejsce, 20,42 tys. aplikujących). Średnie wynagrodzenie startowe w branży to 2250 zł brutto. Niewiele, biorąc pod uwagę, z jak dużym prestiżem, w dużej mierze także wśród kandydatów na studia, cieszy się ta specjalność.
ShutterStock
2 Matematyka od lat należy do najmniej popularnych kierunków studiów. Powody są dwa: po pierwsze jest bardzo wymagającym przedmiotem, wyłącznie dla osób o określonych predyspozycjach. Po drugie – uchodzi za kierunek, po którym gdziekolwiek trudno, poza szkołą, znaleźć pracę. Niesłusznie. Według Wors Service deficyt matematyków na rynku pracy to 19 proc. Średnie startowe wynagrodzenie brutto osób z tym wykształceniem to 2200 zł.
ShutterStock
3 Prognozy dla polskiej służby zdrowia pod kątem dostępności specjalistów są alarmujące. Już w tej chwili sektor ochrony zdrowia zmaga się z 25 proc. deficytem lekarzy i innych pracowników. Ponadto już prawie co drugi polski lekarz ma ukończone 50 lat. Oznacza to, że za kilka, kilkanaście lat nie będzie miał nas kto leczyć. Najstarsi są specjaliści medycyny lotniczej (średnia wieku 67 lat) i diagności laboratoryjni (63 lata). Medycyny nie znajdziemy niestety wśród najpopularniejszych edukacyjnych kierunków.
ST
4 Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w zawodach, w których praca związana jest z różnego rodzaju opieką. Sektor ten cierpi zdaniem pracodawców na 26 proc. deficyt specjalistów. Zawód opiekuna to nie jest w Polsce opłacalne zajęcie. Średnie startowe wynagrodzenie w tej branży to 2400 zł brutto.
ShutterStock
5 Zdaniem pracodawców przepytanych przez Work Service w sektorze motoryzacji i nowoczesnych technologii mają oni problem z obsadzeniem jednego na trzy stanowiska w swoich firmach. Z czego może wynikać tak dramatyczna sytuacja? W Polsce brakuje specjalistów-inżynierów, a branża producentów aut cierpi oczywiście głównie na ich brak, a nie robotników, składających samochody. Kolejny problem sektora to słaba współpraca nauki z biznesem oraz mała innowacyjność na kierunkach technicznych w Polsce. Najlepszych specjalistów z tej dziedziny do pracy w kraju nie zachęci też oferowane na początek średnie wynagrodzenie w wysokości 2650 zł (brutto). Warto zauważyć, że mechanika i budowa maszyn była w poprzednim roku jednym z najpopularniejszych kierunków studiów (15,18 tys. kandydatów). Na zdj. nowe samochody czekające na transport kolejowy. Detroit, 1973 r.
Domena Publiczna
6 Najpoważniejszym problemem polskiego rynku pracy jest niedobór specjalistów z zakresu informatyki i oprogramowania (34-proc. deficyt). Jest to zaskakujące, ponieważ informatyka jest najpopularniejszym kierunkiem studiów wyższych w Polsce. W rekrutacji na studia w roku akademickim 2014/15 chęć edukacji na tym kierunku wyraziło ponad 30 tys. osób. Spośród wszystkich deficytowych specjalności w kraju branża IT jest też zdecydowanie najlepiej płacącą. Średnie startowe wynagrodzenie informatyków i programistów to 6500 zł brutto. Tak duży deficyt specjalistów tego typu w Polsce pokazuje, jak szybko rozwija się w kraju gospodarka oparta o wykorzystanie internetu.
ShutterStock
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama