Mechanizm obliczania wskaźnika waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych
Konstrukcja wskaźnika, według którego co roku modyfikowana jest wysokość emerytur oraz rent, opiera się na dwóch fundamentalnych parametrach ekonomicznych. Pierwszym z nich jest średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych, przy czym pod uwagę bierze się zazwyczaj inflację obliczaną dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów. Drugim elementem składowym jest przynajmniej 20 procent realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia odnotowanego w roku poprzedzającym waloryzację. Obecnie pierwszy z tych czynników, czyli poziom inflacji, został już określony na poziomie 4,2 procent.
Dane GUS dotyczące wynagrodzeń w 2025 roku
Zgodnie z najnowszym komunikatem Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w polskiej gospodarce narodowej w 2025 roku osiągnęło poziom 8 903,56 złotych. Jednocześnie eksperci urzędu wyliczyli, że realny wzrost płac w zestawieniu z rokiem 2024 wyniósł 5,5 procent. Te precyzyjne dane statystyczne stanowią brakujący element niezbędny do ustalenia ostatecznej dynamiki wzrostu świadczeń wypłacanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Rzeczywista wysokość waloryzacji 2026 w porównaniu do założeń budżetowych
Analiza udostępnionych przez GUS wskaźników prowadzi do wniosku, że marcowa waloryzacja ukształtuje się na poziomie 5,3 procent. Jest to wartość zauważalnie wyższa od pierwotnych prognoz rządowych zawartych w ustawie budżetowej, które zakładały wzrost rzędu 4,88 procent. Taka korekta w górę oznacza wymierny zysk dla najbiedniejszych seniorów, gdyż kwota minimalnej emerytury wzrośnie o 90,62 złotych netto. Należy przy tym pamiętać, że finalny wskaźnik musi zostać formalnie potwierdzony w komunikacie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i opublikowany w Monitorze Polskim w ciągu trzech dni od ogłoszenia danych przez GUS.
Debata nad reformą systemu i zwiększeniem udziału wzrostu płac
W trakcie przygotowywania założeń budżetowych na kolejny rok powrócił temat systemowej zmiany sposobu wyliczania waloryzacji. Resort pracy, pod kierownictwem Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, wysunął propozycję, aby w większym stopniu powiązać podwyżki świadczeń z dobrą sytuacją na rynku pracy i rosnącymi płacami. Postulat zakładał podniesienie udziału realnego wzrostu wynagrodzeń w algorytmie z obecnych 20 do 35 procent. Mimo argumentacji wskazującej na korzyści dla emerytów, rząd ostatecznie nie zdecydował się na wprowadzenie tej modyfikacji, pozostając przy dotychczasowych zasadach obliczania wskaźnika.