Forsal logo

Zmiany w systemie ochrony zdrowia. Szefowa resortu i prezes NFZ zachowają stanowiska?

Zmiany w systemie ochrony zdrowia. Szefowa resortu i prezes NFZ zachowają stanowiska?
Zmiany w systemie ochrony zdrowia. Szefowa resortu i prezes NFZ zachowają stanowiska?/East News
W środę mają zostać przedstawione propozycje zmian w systemie ochrony zdrowia, nad którymi ministra zdrowia wraz z prezesem NFZ pracowała przez ostatnie dni. To od nich zależy czy ostatnie afery w obszarze zdrowia skończą się dymisjami.

Zmiany w systemie ochrony zdrowia

W piątek 3 lipca premier Donald Tusk postawił ministrze zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie ultimatum – albo przedstawi satysfakcjonujący go plan reformy systemu ochrony zdrowia albo zostanie zdymisjonowana razem z prezesem NFZ Filipem Nowakiem. Tego samego dnia w związku z aferą w Szpitalu Południowym zdymisjonowane zostały wiceprezydentki Warszawy – Renata Kaznowska, uważana za jedną z ważniejszych postaci stołecznego ratusza, oraz Aldona Machnowska-Góra.

Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących, precyzyjnych rekomendacji, to w środę podejmę odpowiednie decyzje. Także personalne. (…) Nie będę potrzebował ani tygodnia, ani dni, ani nawet wielu godzin, żeby podjąć decyzję. Przyszły tydzień będzie w tej kwestii rozstrzygający – mówił podczas piątkowej konferencji prasowej Tusk.

Reforma ma być odpowiedzią na ostatnie informacje, które ujawniły kolejne patologie w systemie ochrony zdrowia. Zaczęło się od Warszawskiego Szpitala Południowego, gdzie dwudziestoparoletni radny KO sprawował jednocześnie funkcję koordynatora SOR-u nie mając nawet specjalizacji i zarobił w ciągu roku 1,6 mln zł. Jednak na tym się nie skończyło. Pojawiały się kolejne doniesienia o kolejnych szpitalach: nieformalne saloniki VIP dla polityków, preferencyjne traktowanie członków partii rządzących czy zarobki medyków wynoszące ponad 26 tys. zł za godzinę.

Czego oczekuje premier Donald Tusk?

Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Tusk przekazał jednak, że nie będzie szukał winnych wśród najbliższych współpracowników. - Chcę od razu państwa uprzedzić, a niektórych uspokoić: moim zadaniem, jako premiera rządu, nie jest szukanie kozłów ofiarnych. Ci, którzy odpowiadają za konkretne sytuacje w konkretnych szpitalach, będą odpowiadać - niektórzy przed wymiarem sprawiedliwości. Będziemy kontynuować proces kontroli i egzekucji przepisów prawa i przyzwoitości – mówił.

Szef rządu wskazał na trzy główne obszary zmian: nieprawidłowości w systemie płac, wyceny świadczeń oraz organizacji pracy szpitali. W odniesieniu do patologii płacowych, ministerstwo ma ukrócić dysproporcje w zarobkach lekarzy oraz przedstawić regulacje uszczelniające system kontraktowania. Część ze zmian musi zostać przeprowadzona na poziomie ustawowym. Jednak te, które będzie można podjąć na poziomie Rady Ministrów, Ministerstwa Zdrowia czy NFZ mają zostać podjęte natychmiastowo.

Nie będą to łatwe zadania i nie wszystkim się spodobają, ale nie ma odwrotu od tej drogi – ocenił.

Rzecznik rządu Adam Szłapka, pytany przez dziennikarzy o decyzje personalne i to, czy ministra zdrowia może być jednak spokojna, po tym jak premier złagodził ton, stwierdził, że „żadne stanowisko w rządzie, szczególnie stanowisko ministra zdrowia, to nie jest miejsce, gdzie się jest w stu procentach zawsze spokojnym”. – Taka jest specyfika pracy ministra – ocenił.

Afera w Warszawskim Szpitalu Południowym

Po publikacji portalu Zero.pl dotyczącej lekarza Dawida Kacprzyka prokuratura wszczęła dwa śledztwa – jedno dotyczące oszustwa a drugie dotyczące nadużycia. Według ustaleń serwisu, Kacprzyk pełniąc funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym oraz będąc radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w ubiegłym roku wynagrodzenie sięgające 1,6 mln zł.

Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a kilka dni później zrzekł się mandatu radnego. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął decyzję o odwołaniu zarządu i rady nadzorczej szpitala, a kilka dni później także swoich dwóch zastępczyń.

Obecnie w Szpitalu Południowym prowadzone są kontrole zlecone przez warszawski ratusz oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Własne postępowanie prowadzi Naczelna Izba Lekarska. Działania szpitala skontroluje również Państwowa Inspekcja Pracy oraz Najwyższa Izba Kontroli.

Po wypłynięciu tych informacji przez parlament w błyskawicznym tempie przeszła ustawa zakładającą powiązania informacji o wynagrodzeniach medyków z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Jeśli nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej uzyska podpis prezydenta, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) będzie miała dostęp do wysokości zarobków pracowników medycznych, w tym m.in. lekarzy i pielęgniarek, po numerze PESEL lub numerze prawa wykonywania zawodu. Obecnie AOTMiT ma dostęp do danych o wysokości wynagrodzeń, ale są one całkowicie zanonimizowane.

Tusk: koniec z salonikami VIP

Jednak dysproporcje w zarobkach medyków i obciążenie budżetów szpitali wynikające także z corocznych podwyżek dla lekarzy, to nie jedyna patologia, która zwróciła uwagę opinii publicznej i premiera. Także w Warszawskim Szpitalu Południowym, ale nie tylko tam, politycy KO mieli być traktowani priorytetowo – byli wpuszczani na badania bez kolejki, na świadczenia czekali w pokojach VIP, a nie szpitalnych korytarzach, jak zwykli obywatele.

Nie może być miejsc w szpitalach publicznych, w których przyjmuje się wybrane grupy ludzi tylko dlatego, że mają dostęp do szefostwa szpitala, starosty, ordynatora, obojętnie. Koniec z „zeszytami” i omijaniem kolejek. Koniec z takimi niesprawiedliwymi, wynikającymi z wad systemu i pazerności niektórych praktykami – wymieniał w ubiegłym tygodniu premier.

Jednym z rozwiązań może być centralna e-rejestracja obowiązująca w całym systemie ochrony zdrowia, a nie tylko w poszczególnych obszarach. - Wydałem polecenie, żeby te prace skrócić do minimum. Centralna e-rejestracja, dzięki której będzie transparentna kolejka, musi zacząć działać najpóźniej do końca roku – podkreślił premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska

Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową. 

Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZmiany w systemie ochrony zdrowia. Szefowa resortu i prezes NFZ zachowają stanowiska? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj