Forsal logo

Ukraińcy ucinają spekulacje. Oto co naprawdę kupuje polska armia

Ukraińcy ucinają spekulacje. Oto co naprawdę kupuje polska armia
Ukraińcy ucinają spekulacje. Oto co naprawdę kupuje polska armia/X.com
Zapowiedź "dobrych wiadomości" przez Cezarego Tomczyka dotyczących programu rakiet balistycznych wywołała falę spekulacji. Analitycy ukraińskiego portalu Defense Express wskazują, że Polska może wkrótce otrzymać południowokoreańskie pociski KTSSM dla wyrzutni Homar-K, choć przypominają, że podobne przypuszczenia pojawiły się już blisko trzy lata temu.

Analitycy Defense Express zwrócili uwagę na wpis sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Cezarego Tomczyka, który poinformował, że resort "wkrótce ogłosi dobre wiadomości" dotyczące programu rakiet balistycznych dla polskiego wojska.

Ukraińscy eksperci ujawniają. Szykuje się przełom w polskim wojsku

Ukraińscy eksperci uważają, że może to oznaczać zbliżające się dostawy południowokoreańskich rakiet balistycznych krótkiego zasięgu KTSSM, przeznaczonych dla wyrzutni K239 Chunmoo, które w Polsce funkcjonują pod nazwą Homar-K.

Podkreślają oni, że do tej pory nie ma oficjalnego potwierdzenia, że takie pociski znajdują się już na wyposażeniu polskiej armii. Defense Express przypomina, że w listopadzie 2023 roku polskie wojsko zaprezentowało jedną z pierwszych wyrzutni K239 Chunmoo należących do 18. Dywizji Zmechanizowanej.

Wówczas na opublikowanych zdjęciach wyrzutnia była wyposażona w kontener, który – według ukraińskich analityków – odpowiadał pociskowi balistycznemu KTSSM. Z uwagi na jego gabaryty trudno było pomylić go z modułem przeznaczonym dla kierowanych rakiet kalibru 239 mm.

To doprowadziło do spekulacji, że Polska mogła już wtedy otrzymać pierwsze rakiety KTSSM. Jednocześnie Defense Express przypomina, że w tym samym okresie portal Defence24 informował, iż polska armia nie dysponowało jeszcze amunicją do nowo pozyskanych wyrzutni Homar-K.

Czekaliśmy na to od 2005 roku. Historyczny sprawdzian dla wojska

Jak zauważają ukraińscy analitycy, pierwsze strzelania z wykorzystaniem systemu K239 Chunmoo odbyły się dopiero w grudniu 2024 roku. Podczas ćwiczeń wykorzystano kierowane rakiety CGR-080 o zasięgu do 80 km.

Było to ważne wydarzenie dla polskiej armii, ponieważ wcześniej przez blisko dwie dekady nie prowadzono strzelań z systemów rakietowych tej klasy. Ostatnie takie ćwiczenia odbyły się w 2005 roku, a więc przed wycofaniem z uzbrojenia zestawów Toczka-U.

Defense Express podkreśla również, że do lata 2026 roku nie pojawiły się informacje o szkoleniowych odpalaniach rakiet KTSSM przez Wojsko Polskie. W ocenie ukraińskich analityków może to oznaczać, że zdjęcia z 2023 roku nie były dowodem na dostarczenie pocisków balistycznych, lecz zostały błędnie zinterpretowane.

Ukraińcy nie mają wątpliwości. Polska armia zyska potężny straszak

Zdaniem Defense Express zapowiedź Cezarego Tomczyka może dotyczyć właśnie pierwszych dostaw rakiet KTSSM, określanych jako południowokoreański odpowiednik amerykańskich pocisków ATACMS.

W wersji przeznaczonej dla wyrzutni K239 Chunmoo rakieta KTSSM może razić cele na dystansie do 290 km i przenosi odłamkowo-burzącą głowicę bojową o masie 500 kg. Pozyskanie takiego uzbrojenia oznaczałoby dla polskiego wojska zupełnie nowe zdolności w zakresie precyzyjnego rażenia celów na dużych odległościach.

Na razie Ministerstwo Obrony Narodowej nie ujawniło, czego dokładnie będzie dotyczyć zapowiadane ogłoszenie. Jeśli jednak przypuszczenia ukraińskich analityków okażą się trafne, Polska po raz pierwszy wejdzie w posiadanie rakiet balistycznych krótkiego zasięgu współpracujących z systemami Homar-K.

Śledź najnowsze informacje dotyczące wojny, bezpieczeństwa i obronności. Więcej materiałów na ten temat znajdziesz na Forsal.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraińcy ucinają spekulacje. Oto co naprawdę kupuje polska armia »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj