Jak podał ONS, w okresie od czerwca do sierpnia włącznie podstawowe pensje wzrosły o 7,8 proc. w porównaniu z analogicznymi okresem trzech miesięcy w roku ubiegłym. W tym samym czasie roczna stopa inflacji wyniosła 7,1 proc., co oznacza, że sytuacja, w której płace rosną szybciej niż inflacja zdarzyła się po raz pierwszy od października 2021 roku.

Jednak nie wszyscy w takim samym stopniu odczuwają złagodzenie kryzysu kosztów utrzymania. Choć wzrost podstawowych pensji w sektorze publicznym był najwyższy od czasu, gdy ONS zaczął w 2001 roku prowadzić porównywalne statystyki, to wciąż był poniżej inflacji. W okresie od czerwca do sierpnia włącznie podstawowe płace w sektorze publicznym wzrosły w porównaniu z tymi samymi miesiącami w zeszłym roku o 6,8 proc., podczas gdy w sektorze prywatnym wzrost ten wyniósł 8 proc.

Odwrotnie wygląda wzrost wynagrodzeń całkowitych, czyli wraz z premiami i bonusami. W sektorze prywatnym w omawianym okresie wzrosły one w ciągu roku o 7,1 proc., natomiast w publicznym - aż o 12,5 proc. Ten wyjątkowo wysoki wzrost jest jednak spowodowany jednorazowymi premiami dla pracowników służby zdrowia oraz urzędników służby cywilnej w ramach porozumień mających zakończyć strajki.

W środę ONS opublikuje dane o inflacji we wrześniu, której roczna stopa - jak spodziewają się analitycy - wyniesie 6,6 proc. Oznaczałoby to niewielki spadek w stosunku do sierpnia, gdy było to 6,7 proc.

Reklama
Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)