Chińska agencja kosmiczna: Nasz satelita prawie zderzył się z rosyjskim "odpadem kosmicznym"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 stycznia 2022, 17:49
Satelita na orbicie
<p>Satelita na orbicie</p>/ShutterStock
Jeden z chińskich satelitów badawczych prawie zderzył się z pozostającym na orbicie rosyjskim „odpadem kosmicznym”, który przeleciał w odległości zaledwie 14,5 metra od niego – podały w czwartek media, cytując komunikat chińskiej agencji kosmicznej CNSA.

Do „skrajnie niebezpiecznego zbliżenia” pomiędzy chińskim satelitą badawczym Tsinghua a obiektem powstałym prawdopodobnie w wyniku przeprowadzonej w listopadzie przez Rosję próby rakietowej doszło we wtorek – ogłosiło w środę wieczorem centrum ds. kosmicznych odpadów w CNSA.

W ramach listopadowej próby wystrzelony przez Rosję pocisk systemu S-500 zniszczył starego, nieużywanego od lat radzieckiego satelitę szpiegowskiego, pozostawiając na orbicie około 1500 jego fragmentów – podał hongkoński dziennik „South China Morning Post”. Test skrytykowały Stany Zjednoczone.

Chiński ekspert ds. odpadów kosmicznych Liu Jing powiedział dziennikowi „Global Times”, że zwykle, gdy mówi się o zbliżeniach na orbicie, odległość pomiędzy statkami kosmicznymi a odpadami wynosi kilka kilometrów. Uniknięcie zderzenia zaledwie o kilkanaście metrów określił jako zjawisko „bardzo rzadkie”.

Obecnie odległość pomiędzy Tsinghua a fragmentem sowieckiego satelity wzrosła do kilku kilometrów, ale „nie możemy wykluczyć, że w przyszłości znów się do siebie zbliżą” – dodał Liu.

W grudniu chińskie MSZ zarzuciło Stanom Zjednoczonym, że wystawiły chińskich kosmonautów na niebezpieczeństwo, ponieważ budowana przez nich stacja kosmiczna Tiangong dwukrotnie musiała wykonywać specjalne manewry, by uniknąć zderzeń z satelitami amerykańskiej firmy SpaceX.

Według niektórych szacunków na orbicie Ziemi krąży 30 tys. satelitów i innych obiektów wytworzonych przez człowieka. Naukowcy wzywali rządy państw do dzielenia się danymi, by uniknąć ryzyka katastrofalnych w skutkach kolizji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj